Lublin nie zaryzykuje zdrowia dzieci

Rząd pozwala od 6 maja otwierać żłobki i przedszkola. Decyzję o otwarciu placówek mają podjąć jednak poszczególne samorządy. W Lublinie nie ma na to zgody prezydenta.

Według wytycznych, opublikowanych na stronie resortu edukacji, w żłobkach i przedszkolach będzie mogła przebywać ograniczona ilość dzieci w grupie, a dzieci z różnych grup nie będą mogły się ze sobą kontaktować. Do placówek nie zostaną też przyjęte maluchy z objawami chorobowymi podobnymi do COVID-19. Personel przedszkoli i żłobków ma zapewnić rodzicom i dzieciom dostęp do środków dezynfekcyjnych i ograniczyć możliwości przebywania w placówkach osobom z zewnątrz.

W piątek, 30 kwietnia Główny Inspektor Sanitarny przedstawił bardziej szczegółowe wytyczne dla przedszkoli i żłobków. Według nich grupa może liczyć do 12 dzieci, ale w uzasadnionych przypadkach i za zgodą organu prowadzącego można zwiększyć liczbę dzieci – nie więcej niż o dwoje. Dodatkowo minimalna przestrzeń do wypoczynku, zabawy i zajęć dla dzieci w sali nie może być mniejsza niż 4 mkw. na dziecko i każdego opiekuna. Jeżeli w domu przebywa osoba na kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych, nie wolno przyprowadzać dziecka do placówki.

GIS rekomenduje też zakupy bezdotykowych termometrów – minimum po jednym na grupę. Podczas zabaw na podwórku urządzenia muszą być dezynfekowane, a dzieci nie mogą spacerować poza terenem placówki. Dezynfekowane mają być wszelkie powierzchnie w przedszkolu, a personel zobowiązany jest do noszenia maseczek i jednorazowych rękawiczek. Jednocześnie rząd od 6 maja utrzymuje wypłacanie zasiłku opiekuńczego dla rodziców, którzy nie korzystają z opieki nad dziećmi. Zostanie on przedłużony do 24 maja.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Planowane otwarcie placówek opiekuńczych zaniepokoiło rodziców, którzy zasypali prezydenta Lublina pytaniami o warunki bezpieczeństwa, jakie zostaną spełnione po powrocie do nich dzieci. W ubiegły piątek prezydent Krzysztof Żuk napisał na Facebooku:

– „Bezpieczeństwo mieszkańców Lublina jest w tej sytuacji najważniejsze. Dlatego, zanim podejmę ostateczną decyzję, oczekuję od Sanepidu, że przedstawi nam jasną informację na temat rzeczywistej ilości zakażeń COVID-19 w Lublinie i o realnych zagrożeniach dalszymi zakażeniami”.

Potem dodał: „Oczekuję także jednoznacznego stanowiska Sanepidu, że otwarcie żłobków i przedszkoli nie będzie stanowić zagrożenia dla zdrowia i życia naszych dzieci i ich rodzin, a także dla pracowników tych placówek. Chociażby z tego powodu otwarcie żłobków i przedszkoli w dniu 6 maja jest nierealne”– podkreślił. Ratusz od razu po rządowej informacji o otwarciu placówek zaczął pytać rodziców przedszkolaków i maluchów, czy podejmują decyzję o powrocie dziecka do placówki.

Jednocześnie prezydent Krzysztof Żuk zwrócił się do Sanepidu o kontrolę każdego publicznego żłobka i przedszkola w Lublinie pod kątem przygotowania do przyjęcia i opieki nad dziećmi w warunkach stanu epidemii i określenie, ile dzieci może być w grupach w poszczególnych placówkach. – „Bez takich dokładnych wskazówek Sanepidu co do każdego żłobka i przedszkola z osobna nie wyobrażam sobie otwarcia tych placówek w naszym mieście w obecnej sytuacji” – poinformował prezydent Lublina na Facebooku w piątkowy wieczór.

EK