Lublin z budżetem na 2019 rok

Jak można było przewidzieć, za przyjęciem budżetu zagłosowało 19 radnych z klubu prezydenta Żuka, 12 radnych PiS było przeciwko

Rada miasta przyjęła budżet Lublina na 2019 rok. – Chcemy zbalansować realizację dużych inwestycji oraz mniejszych, dokonywanych w dzielnicach – przedstawił jego główne założenia prezydent Krzysztof Żuk.


Po autopoprawce do projektu budżetu, planowane dochody zostały zwiększone o prawie 43 miliony złotych, do kwoty 2 miliardy 250 milionów złotych. Również planowane wydatki zwiększono o 43 miliony złotych, do kwoty 2 miliardów 321 milionów złotych,. Do projektu włączono kilka ważnych inwestycji. W 2019 roku mogą np. ruszyć pierwsze prace związane z „budową nowego przebiegu DW 809 na odcinku od skrzyżowania ul. Bohaterów Monte Cassino z ul. Wojciechowską do węzła Sławin”.

Prawie 10 milionów złotych zostanie przeznaczonych na „rozbudowę i udrożnienie sieci komunikacji zbiorowej dla obszaru specjalnej strefy ekonomicznej i strefy przemysłowej”.

– Staraliśmy się zbalansować realizowanie dużych inwestycji, jak np. przebudowa skrzyżowania Diamentowej z Krochmalną (prace trwają od dobrych kilku miesięcy, w 2019 roku będą kontynuowane – przyp. aut.) z mniejszymi inwestycjami w dzielnicach – wyjaśnił prezydent Krzysztof Żuk i dodał, że najtrudniejszym zadaniem będzie rozstrzygnięcie przetargu na przebudowę Al. Racławickich. – Dotychczasowy rozdźwięk cenowy między kosztorysem, a wynikami przetargów był zbyt duży. Rosnące ceny robót budowlanych są poważnym problemem. Cierpią na tym samorządy w całej Polsce – dodał.

Projekt budżetu skrytykowali opozycyjni radni Prawa i Sprawiedliwości. – Mieszkańcy was rozliczą – stwierdził Zbigniew Ławniczak, nawiązując do wynoszącego ponad 1 mld 571 milionów złotych długu Lublina.

– Nie wszystko w tym budżecie jest złe, ale trudno mówić o tym, że miasto pod waszymi rządami dokonało skoku cywilizacyjnego. Sztuką byłoby nie wykorzystać tak ogromnych środków unijnych, jakimi dysponowaliście na przestrzeni ostatnich kilku lat – ocenił radny Stanisław Brzozowski.

Radni PiS dopytywali również o ewentualne podwyżki cen biletów za przejazdy komunikacją miejską. – W projekcie budżetu podwyżki nie zostały uwzględnione, ale nie da się ich wykluczyć ze względu na sytuację ekonomiczną kraju. Mam na myśli spodziewany wzrost cen prądu i oleju napędowego – przyznał Grzegorz Malec, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.

Marta Wcisło z klubu Krzysztofa Żuka zachęciła przedstawicieli opozycji, aby „wznieśli się ponad polityczne podziały”. – Mam nadzieję, że poprzecie projekt. Nie jest on doskonały, zabrakło np. środków finansowych na walkę ze smogiem, ale układanie budżetu zawsze stanowi pewien kompromis – oceniła.

– Jak wyobrażacie sobie współpracę, skoro podczas listopadowej sesji nie przyznaliście nam choćby stanowiska wiceprzewodniczącego rady miasta? – pytał Robert Derewenda z klubu PiS i przekonywał, że „głosowanie przeciwko budżetowi nie jest równoznaczne z niechęcią do inwestycji”.

Wynik głosowania był łatwy do przewidzenia. Budżet został przyjęty wynikiem 19:12. Opozycyjni radni jednomyślnie zagłosowali przeciwko projektowi, poparli go wszyscy przedstawiciele klubu K. Żuka.

Grzegorz Rekiel