Ludzie stąd wyjeżdżają

Analizy statystyczne wskazują, że rok 2016 był dobry dla kondycji województwa lubelskiego: średnie wynagrodzenie wzrosło, bezrobocie spadło, robimy więcej zakupów, więcej też buduje się mieszkań. Są też niepokojące informacje: mniej pozostałych inwestycji budowlanych i malejąca populacja Lublina – takie dane padły na konferencji, która odbyła się 9 lutego w Urzędzie Statystycznym przy ul. Leszczyńskiego
Przeciętne zatrudnienie w Lubelskiem (chodzi o sektor przedsiębiorstw posiadających co najmniej 9 pracowników) w 2016 roku wyniosło 183,4 tys. osób i było o 3 proc. wyższe od stanu w 2015. Ofert pracy mieliśmy o 16 proc. więcej niż rok wcześniej, czyli o 65 tys. więcej zgłosili ich przedsiębiorcy do urzędów.
Naturalną koleją rzeczy bezrobocie spadło. Liczba zarejestrowanych w urzędach pracy na koniec 2016 r. wyniosła 95,6 tys. osób i zmniejszyła się o 11,4 proc. od stanu w grudniu 2015 roku. Kobiety stanowiły 49,4 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych. Nadal niepokoi duży odsetek ludzi bez pracy do 30. roku życia (32,7 proc.), choć jest on o 2,5 proc. niższy niż w analogicznym okresie przed rokiem. Na koniec grudnia stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 10,4 proc. (była niższa o 1,3 proc. od tego przed rokiem) – w skali kraju ten wskaźnik wynosi 8,3 proc.
W województwie wciąż widać duży podział między regionami. O ile w powiecie biłgorajskim bezrobocie wyniosło jedynie 6,6 proc., o tyle w powiecie hrubieszowskim 16,1 a we włodawskim aż 19,1 proc. Tendencja wzrostu płac, jak i ofert pracy jest jednak znacząca – twierdzi dr Krzysztof Markowski, dyrektor Urzędu Statystycznego w Lublinie, referujący te dane.

Zarobki i wydatki w górę

Przeciętna miesięczna płaca brutto w sektorze przedsiębiorstw w naszym województwie na koniec grudnia 2016 roku wyniosła 3713 zł i była wyższa od tej rok wcześniej o blisko 5 proc. (lubelskie zajmuje pod tym względem 10. miejsce w kraju – pierwsze jest Mazowieckie (5166 zł), ostatnie – Warmińsko-Mazurskie: (3495 zł). Najwięcej lublinianie zarabiają w sektorze „Informacja i komunikacja”: 6200 zł. Najmniej w „Zakwaterowaniu i gastronomii”: 2687 zł.
– Dzięki temu w 2016 roku obywatele Lubelskiego kupowali więcej niż w 2015. Sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 4,3 proc. O niemal połowę więcej nabyliśmy samochodów, motocykli i części do nich. O 30 proc. większe zakupy były w grupie „farmaceutyki, kosmetyki i sprzęt ortopedyczny”.
– To jednak także efekt programu 500 plus. Aktywna polityka społeczna państwa sprawia, że więcej pieniędzy zostaje w kieszeniach Polaków, więcej wydają na konsumpcję. Poza tym Lubelskie na tle kraju jest obszarem stosunkowo niskich cen – twierdzą ekonomiści.
Natomiast mniej niż w 2015 roku kupiliśmy paliw stałych, ciekłych i gazu. Spadek wartości sprzedaży o prawie 30 proc. wiąże się ze wzrostem ich cen. W ciągu roku benzyna (Pb-95) w woj. lubelskim podrożała średnio z 4,11 do 4,66 zł, olej napędowy z 3,94 do 4,55 zł, a gaz LPG z 1,92 do 2,17 zł.

Zaszaleliśmy z wytwarzaniem dóbr

Produkcja sprzedana przemysłu w 2016 r. (w cenach bieżących) wyniosła w Lubelskiem 32 mld 756,5 mln zł i była (w cenach stałych) o 7,4 proc wyższa od tej w 2015 roku, gdy w skali kraju wzrost ten wyniósł 3,2 proc. Dominuje wolumen, z jednej strony, produkcji pojazdów i przyczep samochodowych, z drugiej, wyrobów z drewna, korka i słomy.
Gdy chodzi o wyniki branży mieszkaniowej, w 2016 roku do użytku oddano znacznie więcej mieszkań niż w 2015. Spadła jednak ilość rozpoczętych inwestycji i ten trend jest widoczny w całej Polsce – podkreśla dyrektor Markowski. W branży budowlanej notuje się poza tym ewidentny zastój: spadek wyniósł tu około 15 proc., co obejmuje wszelkie roboty na budowach.
Urząd Statystyczny przypomniał, że liczba mieszkańców regionu zmniejszyła się w ubiegłym roku o 4 tys. osób do 2 mln 135 tys. (dane z połowy ub.r), co wiąże się głównie z emigracją zarobkową. Podobna tendencja dotyczy także stolicy województwa.
A jak wygląda Lublin na tle 18 największych aglomeracji w Polsce? – Ubywa obywateli naszego miasta, wyludnia się ono nam systematycznie o blisko tysiąc osób rocznie – informuje Magdalena Rosołowska. Od 1999 roku ubyło już przeszło 20 tys. ludzi. – Zawiniła tu demografia, wielu zrezygnowało z miasta na rzecz okolicznych miejscowości, a kilka tysięcy ludzi wyjechało do Warszawy, także za granicę, w związku z pracą – komentują analitycy, i prognozują, że z obecnych 340 tys. lublinian w roku 2020 zmniejszy się do 333 tysięcy..

Inne ciekawe dane

Pod względem większości wskaźników, jak populacja, przyrost naturalny, liczba lekarzy, zasoby mieszkaniowe, szkoły wyższe (z 67 tys. studentów), nawet średnie wynagrodzenie, Lublin zajmuje środkowe pozycje w skali kraju. Na przykład pod względem ścieżek rowerowych cieszymy się 6. miejscem – Lublin ma ich już ok. 140 km. Dłuższymi trasami mogą się pochwalić jedynie Poznań, Kraków, Gdańsk, Wrocław i Warszawa.
Szczęśliwie notowania emisji zanieczyszczeń powietrza dawały nam dopiero 15. miejsce, lecz były one jeszcze przed styczniowym alertem smogowym. Smog, zdaniem wielu ekonomistów jest skutkiem gorszej kondycji ekonomicznej mieszkańców, którzy stosują do indywidualnego ogrzewania domostw bardzo zły opał.
Interesujący wskaźnik stanowią wydatki budżetów 18 największych miast na 1 mieszkańca. Tu Lublin zajmuje 13. miejsce (notowanie za 2015 r.) ze specyfikacją: m.in. 1637 zł na oświatę i wychowanie, 164 zł na kulturę i co nad wyraz ciekawe odnośnie do smogu: 1 zł 11 gr na ochronę w Lublinie powietrza i klimatu! Jednak to i tak duży postęp gdy zważyć, że w poprzednich latach wydawano na ten cel: 67 gr w 2013 r., czy 62 gr w 2014 r.
Marek Rybołowicz