Ludzka życzliwość pokonała schody

Pan Ryszard przez prowadzące do klatki schodowej wysokie schody przez lata nie mógł samodzielnie opuścić czterech ścian domu

Poruszający się na wózku inwalidzkim pan Ryszard oraz pani Patrycja, matka dziecka z porażeniem mózgowym, będą mogli ominąć schody i samodzielnie dostać się do swoich mieszkań w bloku przy ul. Jagiełły w Lublinie. Zarząd Nieruchomości Komunalnych wybuduje podjazd pod klatkę schodową. Na taką inwestycję zgodzili się niemal wszyscy mieszkańcy wspólnoty. Przeciwko była tylko jedna osoba.


Historię poruszającego się na wózku inwalidzkim pana Ryszarda opisywaliśmy niedawno na łamach „Nowego Tygodnia”. Mężczyzna nie może opuszczać bloku bez pomocy innych osób, ponieważ brakuje tam podjazdu dla osób niepełnosprawnych. W podobnej sytuacji jest jego sąsiadka, pani Patrycja opiekująca się 12-letnim synkiem z dziecięcym porażeniem mózgowym. Młoda kobieta musi dźwigać ciężki wózek z chłopcem albo prosić innych o pomoc, żeby móc chociażby zawieźć dziecko do lekarza.

Swoimi problemami pan Ryszard zainteresował radną Małgorzatę Suchanowską (PiS), która złożyła interpelację w sprawie zniesienia barier architektonicznych dla niepełnosprawnych. Wspólnie z panią Patrycją pan Ryszard przybył także na czerwcową sesję Rady Miasta Lublin, zwracając się z dramatycznym apelem do prezydenta Krzysztofa Żuka, który zadeklarował im pomoc.

Blok, w którym mieszka ją pan Ryszard i pani Patrycja, znajduje się w gestii Zarządu Nieruchomości Komunalnych Urzędu Miasta Lublin. Trzy mieszkania są własnościowe, pozostałe 97% należy do ZNK (104 mieszkania). W tym komunalnym wieżowcu od czerwca 2017 r. działa wspólnota mieszkaniowa. Zgodnie z prawem konieczne było zebranie wszystkich członków wspólnoty, którzy zdecydować mieli o budowie podjazdu. – Gmina nie może bezpośrednio z budżetu przekazać na ten cel środków, bo prawo nam na to nie pozwala. Podjazd można zbudować tylko w trybie właściwym dla wspólnoty – wyjaśniał podczas sesji Krzysztof Żuk.

Do spotkania członków wspólnoty doszło ostatecznie pod koniec lipca. Zakończyło się pozytywnie dla pana Ryszarda i pani Patrycji, choć pozostał pewien niesmak. – Tylko jedna osoba nie wyraziła zgody, jedna sąsiadka. Wszyscy inni dali zgodę. Ona nie chciała. To bardzo przykre, bo przez brak tej jednej zgody wszystko się mogło przesunąć w czasie i byśmy tego podjazdu nie zobaczyli – ubolewa pan Ryszard. – Ostatecznie ZNK poszedł nam na rękę i ustaliliśmy, że my z panią Patrycją złożymy się na pokrycie kosztów zasilania platformy. Wyjdzie nas to po około 500 złotych, ale to w ratach i spokojnie spłacimy – dodaje pan Ryszard.

W bloku przy ul. Jagiełły zostanie zamontowana zasilana elektrycznie platforma. Umieszczona ma być przy jednym z trzech wejść do bloku. – Zgodnie z zapowiedziami zarządca przedstawił współwłaścicielom zebrane oferty a wspólnota podjęła stosowne uchwały w zakresie wyboru wykonawcy zadania i sposobu finansowania. Koszt inwestycji to 30 416,77 zł, z czego 97% pokryje Gmina Lublin, w imieniu której działamy. Inwestycja powinna być zrealizowana do końca września br. – zapowiada Łukasz Bilik, rzecznik prasowy Zarządu Nieruchomości Komunalnych w Lublinie.

Emilia Kalwińska