Ma być po staremu

Konsultacje społeczne na temat oświaty w gminie Leśniowice zakończone. – Dążymy do tego, aby dotychczasowa siatka szkół pozostała, tylko gimnazjum w Sielcu byłoby wygaszone – mówi Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice.

Od listopada ub.r. wójt Wiesław Radzięciak głowi się nad tym, jak rozwiązać problem gminnej oświaty. Kilka lat temu postanowił oszczędzić na oświacie, ale w taki sposób, aby nie trzeba było zamykać żadnej szkoły. Dopiął swego, przekazując placówki oświatowe stowarzyszeniu, które i tak de facto pozostaje pod jego nadzorem. Teraz, w związku z rządową reformą zakładającą likwidację gimnazjów, został zmuszony do ponownej reformy szkół. Jakiś czas temu oznajmił nauczycielom, że będą zwolnienia. Były różne pomysły odnośnie nowej siatki szkół. Rodzice, uczniowie i nauczyciele żadnej ze szkół nie chcieli słyszeć o tym, aby to ich placówka została zamknięta. Wszyscy dyrektorzy z gminy Leśniowice zadeklarowali, że chcą prowadzić ośmioklasowe podstawówki. Ale, jak mówił wójt Radzięciak, to nie koncert życzeń. W ubiegłym tygodniu zakończyły się konsultacje społeczne z rodzicami uczniów i nauczycielami w tej sprawie. Większość opowiada się za tym, aby dotychczasowa siatka szkół – z wyłączeniem gimnazjum w Sielcu – pozostała. Wójt również tego chce.
– Dążymy do tego, aby utrzymać wszystkie szkoły – mówi wójt Radzieciak. – Gimnazjum zostałoby wygaszone.
Na uchwalenie nowej siatki szkół samorządy mają czas do końca marca br.(mo)