Ma tylko pół serca

– Dla świata Oliwka jest dzieckiem jednym z wielu, dla nas Oliwka jest całym światem. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc i wsparcie w walce o życie naszej córeczki – apelują rodzice Oliwki

Oliwka przyszła na świat tylko z połową serca i od urodzenia walczy, żeby żyć. – Tata mówi, że jestem twardzielką – przyznaje 8-latka. Bez wątpienia jej tata ma rację.
Najważniejsze, żeby było zdrowe. Nosząc pod sercem malutkie życie Katarzyna Weśniuk marzyła tylko o tym. Początkowo wszystko wskazywało, że tak właśnie będzie. Lekarze zapewniali, że maleństwo dobrze się rozwija. Dopiero podczas ostatniego badania USG, które miało już tylko określić, czy dziecko przyjęło pozycję odpowiednią do porodu, na rodziców spadła druzgocąca informacja – „córka nie ma jednej komory serca”.
To był dla nich szok. – Na początku nie mogliśmy w to uwierzyć – przyznaje Katarzyna. Później przyszedł paniczny strach o przyszłość ich małej córeczki.
Wada, którą wykryli lekarze, to HLHS, czyli zespół niedorozwoju lewego serca. Żeby z tym żyć, konieczne są trzy skomplikowane operacje na otwartym sercu. Oliwka ma za sobą ich już pięć, a jej walka o życie wciąż trwa.

Trudne początki

Oliwka kilka godzin po swojej drugiej operacji na otwartym sercu

Oliwka urodziła się 8 lutego 2009 roku. Była sina, miała problemy z oddychaniem. – Lekarze natychmiast mi ją zabrali. Zdążyłam tylko zobaczyć, że jest śliczna, i że to wykapany tatuś – wspomina jej mama.
Dziewczynka pierwszą operację na otwartym sercu przeszła w szpitalu w Krakowie, kiedy miała zaledwie 17 dni. Potem, przez wiele tygodni walczyła o życie na intensywnej terapii. – Po raz pierwszy mogliśmy ją wziąć na ręce dopiero, gdy miała dwa miesiące – z bólem wspominają ten czas jej rodzice.
Kolejna operacja miała się odbyć, gdy dziewczynka skończyła pół roku. Była wtedy bardzo słaba. Lekarze obawiali się, że może nie przeżyć. Zwlekali. Udało się dopiero wtedy, gdy Oliwka miała prawie 11 miesięcy. Operacji podjął się profesor Edward Malec. Odbyła się w klinice w Monachium. – Tego dnia byliśmy świadkami cudu. Nasza córeczka już kilka godzina po operacji została odłączona od respiratora i jeszcze półprzytomna uśmiechnęła się – mówi Krzysztof Weśniuk, ojciec dziewczynki.
W klinice Oliwka przebywała jeszcze trzy miesiące. Przeszła dodatkową operację przesunięcia przepony, która uciskała jej płuca i cewnikowanie serca. – Aż wreszcie, 18 marca 2010 roku wróciliśmy do domu – wspominają rodzice. – Wszystko nareszcie zaczęło wyglądać normalnie: wspólne spacery, zabawy, śmiechy rozbrzmiewające w każdym kącie mieszkania.
Choć rodzice mieli świadomość tego, że to nie koniec, mogli choć na chwilę odetchnąć.
Kolejna operacja odbyła się rok później. – Wszystko poszło zgodnie z planem. Gołym okiem było widać, że jej skóra ma wreszcie kolor różowy, a nie sinawy – przyznają rodzice.

Pomożesz, bo możesz?

Dziewczynka co dwa, trzy lata musi przechodzić cewnikowanie serca w celu poszerzenia tętnicy płucnej

Dziś Oliwka ma 8 lat. Wiele razy pokazała, że choć jest drobniutka, to jest też bardzo silna. Poradziła sobie już z wieloma przeciwnościami, ale niestety, to wciąż nie koniec. Dziewczynka co dwa, trzy lata musi przechodzić cewnikowanie w celu poszerzenia tętnicy płucnej. Oprócz tego lekarze zdiagnozowali u niej także padaczkę i niedosłuch.
– Dzięki genialnym lekarzom, ale i dzięki pomocy wielu wspaniałych ludzi, udało się dokonać rzeczy, które kiedyś wydawały nam się niemożliwe – podkreśla jej mama. – Oliwka jest wesołą i mądrą dziewczynką, na pierwszy rzut oka nie różni się od rówieśników. Kilka razy w tygodniu pracuje z logopedą, ma też zajęcia wyrównawcze. Jak wszystko pójdzie dobrze, od września pójdzie do pierwszej klasy.
Jednak życie z połową serca jest niestety bardzo kosztowne. – Leki, badania, wizyty kontrolne u specjalistów, paski do pomiaru INR, który sami mierzymy w warunkach domowych, no i co najważniejsze, czekające nas zabiegi cewnikowania serca – to duże wydatki. Dlatego będziemy bardzo wdzięczni wszystkim, którzy zdecydują się przekazać 1% podatku na leczenie naszej Oliwki – mówią jej rodzice.
Wnieść światło do życia dziewczynki możesz właśnie ty. Wystarczy, że wpiszesz w swoim rocznym zeznaniu podatkowym: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” KRS: 0000 0379 04, cel szczegółowy: 9712 Weśniuk Oliwia. Każdy, kto chciałby wesprzeć dziewczynkę może też wpłacać dowolne datki na konto: Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” (Bank BPH S.A.): nr konta – 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615, koniecznie z dopiskiem: „9712 Weśniuk Oliwia – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”.
Więcej informacji o Oliwce można znaleźć na stronie internetowej, którą prowadzi jej mama: www.serce-oliwki.pl. (mg)