Majątki komendantów

Szef chełmskiej straży pożarnej, komendy policji – dla którego z nich 2016 rok okazał się lepszy? Obaj objęli stanowisko w ubiegłym roku, ale który z nich więcej zarobił i który zgromadził więcej na koncie? Przedstawiamy pierwszą część oświadczeń majątkowych władz chełmskiej mundurówki.

Bryg. Zbigniew Raźniewski, który od 30 kwietnia ubiegłego roku pełni funkcję komendanta PSP w Chełmie, pod koniec 2016 r. zgromadził na koncie 52 134 zł i 2645 euro. Ubiegły rok zakończył z wynikiem 149 129,56 zł. Nie oznacza to jednak, że tyle zarobił przez cały rok – w oświadczeniu majątkowym szef strażaków podał łączną kwotę wynagrodzenia własnego i małżonki. Również w majątku wspólnym znajduje się dom parterowy o pow. 115,85 mkw. (który Raźniewski wybudował w 1994 r.) oraz dwie działki o pow. 1391 i 1563 mkw. (jedną rodzina otrzymała jako darowiznę, a drugą w spadku). Przed domem brygadiera stoją dwa samochody – wart ok. 14 tys. zł Opel Astra z 2006 r. i dwa lata młodszy Seat Ibiza.
Insp. Mariusz Siegieda z pewnością może zaliczyć 2016 rok do udanych. Awansował i w grudniu przeszedł ze stanowiska komendanta włodawskiej policji na szefa większej komendy w Chełmie.
Razem z żoną od lat mieszkają w domu o pow. 110 mkw. (warty ok. 400 tys. zł, na który zamienili mieszkanie z garażem). Oprócz tego komendant ma jeszcze własne lokum – mieszkanie o pow. 47,9 mkw., warte 180 tys. zł, które kupił w 2012 r. Od rodziców dostał 2 działki – jedna 1,75 ha, druga – na której stoi dom z 2 budynkami gospodarczymi – działka 0,39 ha (z żoną mają prawo do 1/2 udziału, resztę posiada siostra z mężem). Ubiegły rok małżeństwo zakończyło ze 150 tys. zł na koncie, a sam komendant w policji zarobił 124 831,75 zł. (pc)