Malinowski, ale który?

Piotr Malinowski igra z ogniem – uważa część działaczy chełmskiej Platformy Obywatelskiej. Ich zdaniem, publiczne głoszenie haseł „Malinowski na prezydenta” może przynieść przykre konsekwencje jemu samemu i partii, bo kampania wyborcza jeszcze nie ruszyła. Ale pozostali działacze przekonują, że osób o takim nazwisku w Chełmie jest wielu i tak na dobrą sprawę nie wiadomo, o którego Malinowskiego chodzi…

Przed tygodniem w naszej gazecie ukazało się płatne ogłoszenie „Malinowski na prezydenta”. Tym, co interesują się lokalną polityką, kojarzy się ono z miejskim radnym Piotrem Malinowskim, członkiem Platformy Obywatelskiej. Kilka tygodni temu część działaczy tej partii zgłosiła go jako kandydata na prezydenta Chełma. Na telebimach w centrum miasta pojawiły się nawet ogłoszenia „Malinowski na prezydenta”, na które szybko zareagowało kierownictwo chełmskich struktur PO. Szefowa partii Małgorzata Sokół miała poinformować Malinowskiego, żeby wycofał reklamy, bo inaczej może nawet zostać wyrzucony z Platformy. Po ostatnim ukazanym w prasie ogłoszeniu w PO rzekomo jeszcze bardziej zawrzało.

– Kalendarz wyborczy jeszcze nie jest ogłoszony, więc prowadzenie kampanii teraz Państwowa Komisja Wyborcza może uznać za złamanie prawa i nałożyć na kandydata oraz partię karę. Tym bardziej, że taką informację otrzymały wszystkie partie – mówi Krzysztof Grabczuk, jeden z liderów chełmskiej Platformy. – Nie można promować się, jeśli prawo na to nie pozwala. Nasza partia, w ramach zawartej koalicji obywatelskiej, razem z Nowoczesną przedstawi swojego kandydata na prezydenta najpóźniej do końca czerwca br.

Grabczuk nie chce mówić, kto nim będzie, ale w grę wchodzą podobno tylko trzy osoby i w tym gronie nie ma Piotra Malinowskiego. Chodzi o samego Grabczuka, Małgorzatę Sokół i Marka Sikorę.

Partyjni zwolennicy Malinowskiego stają jednak w jego obronie i uważają, że nic złego nie dzieje się. – Z reklamy nie wynika, że chodzi o Piotra Malinowskiego, radnego miejskiego. Nie ma podanego imienia, nie ma też nazwy partii, a biało-czerwone kolory zastosowane w ogłoszeniu w żaden sposób nie nawiązują do barw Platformy Obywatelskiej. Zresztą Malinowskich w Chełmie jest wielu – przekonują. – Z drugiej strony, dlaczego Piotr Malinowski miałby nie ubiegać się o prezydenturę, jako kandydat Platformy? Uważamy, że wcale nie uzyskałby gorszego wyniku od tego, jaki w 2010 roku osiągnęła startująca na prezydenta Małgorzata Sokół. (s)