Mało nas i coraz mniej

Lubelszczyzna się wyludnia. Dane przedstawione na konferencji poświęconej demografii, która odbyła się 6 marca w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim, nie napawają optymizmem.
W zeszłym roku przyrost naturalny w naszym regionie był ujemny, co oznacza, że urodzeń było mniej niż zgonów. – Taki okres, gdy na Lubelszczyźnie średnio w rodzinach rodziło się po sześcioro dzieci, był w Polsce jeszcze do końca XIX wieku – mówił dr Krzysztof Markowski, dyrektor Urzędu Statystycznego w Lublinie. Co jest powodem tych zmian? Najkrócej mówiąc, liczne migracje za granicę młodych ludzi oraz znaczne zmniejszenie się liczby urodzeń. Według danych szacunkowych w końcu grudnia 2015 roku w województwie lubelskim mieszkało 2 139,7 tys. osób, co stanowiło 5,6% ogółu ludności Polski. Pod względem liczby ludności województwo lubelskie zajmowało 8. miejsce w kraju, a biorąc pod uwagę udział mieszkańców miast w ogólnej liczbie ludności, uplasowało się na 14. pozycji.

Starzejemy się

Dodatkowo średnia wieku w Polsce choć już teraz jest porównywalna do europejskiej, to cały czas się wydłuża. W tym momencie dla kobiet wynosi około 81 – 82 lata, a mężczyźni żyją kilka lat krócej. – Na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat wiek kobiet wydłużył się średnio o pięć lat dłużej, a mężczyzn ponad sześć lat. – mówi Krzysztof Markowski. – W Polsce jest obecnie ponad 1, 5 miliona osób mających 80 i więcej lat. Konieczna jest osobista opieka nad ludźmi starszymi i zmiana stosunku do nich – mówi prof. dr hab. Józefina Hrynkiewicz, przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej.
Konferencja zorganizowana w LUW była 10. spotkaniem w kraju poświęconym sprawom demograficznym. Jej głównym organizatorem była Rządowa Rada Ludnościowa, która jest organem doradczym Prezesa Rady Ministrów w sprawach dotyczących zagadnień demograficznych i polityki ludnościowej. – Chcemy w październiku tego roku podsumować nasze prace związane z tymi konferencjami, a także zastanowić się, jak te problemy należy rozwiązywać i przedstawić władzom konkretne założenia – podkreśla Hrynkiewicz.

I wyjeżdżamy za chlebem

Jednym z problemów jest wysoka liczba wyjazdów w poszukiwaniu pracy. W naszym województwie można zaobserwować bardzo wysoki odsetek migracji ludności, zwłaszcza ludzi młodych. Według danych dotyczących migracji liczba mieszkańców województwa lubelskiego w 2015 roku zmniejszyła się o 4 814 osób, natomiast przed rokiem o 5 125 osób, zaś w 2000 roku o 2 969. W miastach w 2015 roku ubyło 3 876 mieszkańców, a na wsi 938 osób. Największy ubytek mieszkańców w przeliczeniu na 1000 ludności odnotowano w powiecie hrubieszowskim (6,68), następnie w ryckim (5,23) i w Chełmie (5,00). – Pracodawcy na Lubelszczyźnie powinni wreszcie zauważyć, że okres obfitości zasobów pracowników w Polsce minął bezpowrotnie – mówi Józefina Hrynkiewicz. – Dzisiaj nie da się swobodnie wymieniać pracowników, a pracodawca powinien zrozumieć, że stała umowa o pracę, dobre wynagrodzenie pracownika, który dziś jest przeważnie lepiej wykształcony niż trzydzieści lat temu, szkolenie zawodowe i perspektywa rozwoju decydują o jego własnym powodzeniu na rynku – mówiła z przekonaniem Józefina Hrynkiewicz. – Teren dla rodziny musi być bezpieczny: stabilna praca, dostęp do mieszkania wynajętego lub własnego, wysoki poziom usług zdrowia, opieki i edukacji. To wszystko może zdecydować o tym, że młodzi ludzie zdecydują się właśnie w Polsce stabilizować swoje życie – dodała. (EM.K.)

W Polsce od czterech lat utrzymuje się ubytek rzeczywisty ludności (po wzroście w latach 2008–2011); w 2014 r. mieszkańców Polski było o 17 tys. mniej w porównaniu z 2013 rokiem. W 2014 r. liczba ludności wynosiła 38 479 tys., w połowie 2015 r. – 38 457 tys. (o 22 tys. mniej).