Malują i trują?

Mieszkańcy niektórych bloków ChSM przy ul. Połanieckiej skarżą się na jakość farb użytych do malowania klatek schodowych. Jak przekonują, farby strasznie cuchną, a ich nieprzyjemna woń wdziera się do mieszkań.

W niektórych blokach Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej odmalowywane są klatki schodowe. Zdaniem części mieszkańców farby, które są do tego używane, raczej nie są dobrej jakości.
– Chodzi o to, że te farby strasznie cuchną – mówi jedna z mieszkanek bloku. – Nie wiem, czy powinny być stosowane w budynkach mieszkalnych. Mamy XXI wiek i ogromy wybór tego typu produktów, w tym ekologicznych, a Spółdzielnia wybrała chyba najtańsze. Po wejściu do klatki po prostu nie da się oddychać.
Jak zaznacza nasza Czytelniczka, najgorsze jest jednak to, że specyficzny i duszący zapach farb wdziera się do mieszkań i trudno się go pozbyć nawet przez częste wietrzenie.
– Mam obawy, że wdychanie tego odoru może też być groźne dla zdrowia. Dzwoniłam w tej sprawie do ChSM, ale moje uwagi pozostały bez echa, bo nic się w tej sprawie nie zmieniło – skarży się kobieta.
Maciej Cieślak, zastępca prezesa ChSM, odpowiedzialny za sprawy techniczne, wyjaśnia, że mieszkańcy nie mają powodów do obaw.
– My również mieliśmy zgłoszenie w tej sprawie. Wiadomo, że przy takich pracach trudno uniknąć specyficznego zapachu, ale zapewniam, że są to farby dopuszczone do użytku w budownictwie, także mieszkaniowym – tłumaczy M. Cieślak. (kw)