Marzą o skrócie przez Bystrzycę

Nowa kładka mogłaby powstać w rejonie ujścia do Bystrzycy Czechówki

Mieszkańcy Tatar zabiegają o budowę kładki na Bystrzycy w rejonie ujścia Czechówki. Mają już poparcie rady dzielnicy, zyskali także przychylność wojska oraz Stowarzyszenia „Na fali”, ale na razie inwestycja nie ma szans na powodzenie.


– Budowa kładki poszerzyłaby funkcje planowanego połączenia osiedla Tatary ścieżką pieszo-rowerową z bulwarem nad Bystrzycą. Umożliwiłaby łatwiejszy dostęp do ogrodów działkowych, jak i do Starego Miasta, Śródmieścia oraz Kalinowszczyzny – czytamy w uchwale podjętej niedawno przez radę dzielnicy Tatary.

Sprawa rozbija się jednak o brak środków na wykonanie dokumentacji projektowej. Mimo zabiegów lokalnych społeczników, nie udało zarezerwować na to pieniędzy w tegorocznym budżecie.

– Owszem, zadanie nie zostało ujęte w tegorocznym budżecie, ale w planach mamy budowę kładki pieszo-rowerowej na Bystrzycy w rejonie ujścia Czechówki – zapewnia nas Monika Głazik z biura prasowego ratusza.

Jesienią ubiegłego roku społecznicy spotkali się z przedstawicielami wojska w miejscu planowanej inwestycji. Żołnierze zaoferowali pomoc w budowie kładki. W spotkaniu brali też udział m.in.: Artur Szymczyk, zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju; Adam Osiński, miejski radny z klubu Krzysztofa Żuka i Józef Nowomiński, przewodniczący rady dzielnicy Tatary.

– Podczas spotkania w terenie ustalono, że oprócz miasta koszty budowy kładki poniosą wszystkie zainteresowane strony, czyli również wojsko oraz komitet inicjatywny. Do pokrycia kosztów sfinansowania dokumentacji zobowiązały się także rady dzielnic – dodaje Monika Głazik.

Grzegorz Rekiel