Maski od osadzonych

Maski od osadzonych

2700 maseczek ochronnych trafiło do domów pomocy społecznej w powiecie świdnickim. Na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości uszyli je więźniowie i aresztanci.


– Jednym z naszych podstawowych zadań jest kształtowanie społecznie pożądanych postaw i praca jest tu niezwykle istotnym elementem, który został w tym momencie wykorzystany. Chcieliśmy, aby maseczki przygotowane przez osadzonych trafiły do osób, którym najtrudniej w czasie epidemii – mówi Jacek Wróbel, dyrektor Aresztu Śledczego w Lublinie

W sumie do trzech placówek przekazano 2700 maseczek. Najwięcej, bo aż 2000, trafi do DPS-u w Świdniku, gdzie na co dzień mieszka blisko 140 osób.

– Nikt nie spodziewał się, że będziemy zmagać się z taką epidemią, która wciąż jest groźna, dlatego każda pomoc jest na wagę złota. W imieniu mieszkańców domów pomocy społecznej oraz całego personelu serdecznie dziękuję – mówi Bartłomiej Pejo, wicestarosta świdnicki.

W spotkaniu w Wygnanowicach, podczas którego przekazano maseczki, udział wziął lubelski poseł PiS, do niedawne rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości, Jan Kanthak. Podkreślał, że miesięczny koszt utrzymania jednego więźnia to 3,3 tys. zł, a dzięki zmianom legislacyjnym osadzeni mogą odpracować dług wobec społeczeństwa. (opr. w)