Maszt wcale nie taki tajny

Wraca dawno już nie wywoływany temat budowy stacji bazowej telefonii komórkowej – tym razem w Siedliszczu. Jeden z mieszkańców poskarżył się, że „po chichu” gmina przejęła działkę od upadłej Spółdzielnie Usług Rolniczych i pozwala stawiać na niej maszt. Sto metrów od bloku mieszkalnego. – Gdzieś dzwonią, ale nie wiadomo, w którym kościele – komentują przysłowiem urzędnicy z Siedliszcza.

Do naszej redakcji dotarł list od jednego z mieszkańców Siedliszcza. Poskarżył się w nim na planowaną nie dalej jak sto metrów od bloku mieszkalnego przy ul. Przemysłowej 1 budowę stacji bazowej sieci komórkowej Play. Maszt ma stanąć na działce między firmą Winylpol a składem materiałów budowlanych. – Jest to działka mieszcząca się w tzw. dzielnicy przemysłowej (…) przy samej ulicy – pisze w liście. – Działka ta jeszcze do niedawna należała do Spółdzielni Usług Rolniczych, jednak w dniu 28 marca uchwałą Rady Miejskiej w Siedliszczu została wciągnięta w mienie komunalne gminy.
Mieszkaniec zauważa, że później sprawy toczą się bardzo szybko. Wydział budowlany Starostwa Powiatowego zawiadamia, że 7 czerwca wszczęte zostało postępowanie w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę stacji. A pismo z zawiadomieniem mieszkańcy bloku przy Przemysłowej dostają 24 lipca i mają tylko siedem dni na zapoznanie się z aktami sprawy. – Nie zostaliśmy wcześniej o tym poinformowani, nikt nie pofatygował się, żeby nam powiedzieć, że po sąsiedzku stanie 60-metrowy maszt. Czyżby władze gminy chciały to przed nami zataić? – pyta mieszkaniec Przemysłowej i twierdzi, że budowa spowoduje, że okolica będzie mało atrakcyjna dla mieszkańców i że do tej pory stawiano maszty daleko od siedzib ludzkich np. w Kamionce czy w Siedliszczu przy ujęciu wody.
Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza, zaskoczony jest insynuacjami. – Po pierwsze formalnie nie przejęliśmy jeszcze majątku od Spółdzielni Usług Rolniczych i nie my porozumieliśmy się z firmą Play w sprawie budowy masztu – mówi. – To jest jeszcze porozumienie i umowa SUR z firmą sprzed roku. Poza tym, jak dobrze wspomniał mieszkaniec, lokalizacja masztu planowana jest w terenach przemysłowych, między zakładami produkcyjnymi i handlowymi. Chyba nie ma lepszej lokalizacji dla takiego przedsięwzięcia. Dziwię się takiej reakcji i nie sądzę, by utożsamiali się z nią wszyscy mieszkańcy bloku przy Przemysłowej. Tym bardziej, że nie mieliśmy żadnych protestów ani zastrzeżeń, gdy kilka lat temu Orange stawiał maszt w centrum Siedliszcza.
Urzędnicy z Siedliszcza przypominają, że blok przy Przemysłowej 1 to tak naprawdę dawny biurowiec, który został „prawem kaduka” zaadaptowany na mieszkania. – Ani w studium, ani w planie zagospodarowania ten teren nie był przeznaczony pod mieszkalnictwo czy budowę domów – mówią. – I poza tym dawnym biurowcem, w którym mieszka sześć rodzin, w okolicy są tylko zakłady, firmy handlowe i składy. (bf)

Komentarze