Matki nieświęte

Czarne owce w społeczeństwie – wyrodne matki, które krzywdzą własne dzieci. Mówi się o nich niechętnie, bo ich zachowanie przeczy wizerunkowi kobiety i matki. Choć na ponad 140 tys. mieszkańców miasta i całego powiatu chełmskiego ich liczba jest stosunkowo mała, nie oznacza to, że nie istnieją wcale.

Matka to filar rodziny. Z zasady łagodna, opiekuńcza, skłonna do poświęceń w imię prawdziwie szczerej i wynoszonej nierzadko do rangi świętości w opinii publicznej miłości do dziecka. To ona w jego najmłodszych latach jest dla niego całym światem i tworzy z nim naturalną, biologiczną, nierozerwalną więź. Tymczasem są matki, które od najmłodszych lat dręczą własne pociechy emocjonalnie i fizycznie. Mówi się o nich niechętnie, bo ich zachowania są sprzeczne z powszechnie przyjętym obrazem kobiety i marginalne – w większości to ojciec jest sprawcą przemocy. Tak było od zawsze (w XIX wieku kobietę dopuszczającą się przemocy nazywano „szaloną” lub „istotą wynaturzoną”).
– W 2017 roku na terenie miasta i powiatu chełmskiego założone zostały 564 „Niebieskie Karty”, z czego 445 po raz pierwszy w przypadku stwierdzenia przemocy w rodzinie, a 119 po już raz kolejny. Na 571 sprawców przemocy domowej 46 stanowiły kobiety – podaje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Przemoc wobec dzieci i zaniedbywanie najczęściej idą w parze z uzależnieniem od alkoholu lub narkotyków. Co potwierdziły liczne badania ekspertów, nadużywające kobiety ograniczają grupę swoich ofiar do własnych dzieci, a ich zachowanie to efekt doświadczeń z dzieciństwa – same były ofiarami swoich matek, więc teraz to one maltretują i poniżają własne dzieci (oskarżają i obwiniają je o grzechy, których nie popełniły). W ten sposób kształtują się kolejne pokolenia patologiczne. Choć polskie sądy rzadko prowadzą sprawy o ograniczenie bądź pozbawienie całkowite władzy rodzicielskiej matki, a nie ojca, takie sytuacje się zdarzają.
Jak podaje Grażyna Łygas, kierownik sekretariatu Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Chełmie, prowadzonych jest obecnie 26 postępowań w sprawie o ograniczenie władzy obojgu rodzicom (wszczęte z urzędu), jedna – ws. zmiany wcześniejszego postanowienia sądu z ograniczenia władzy matce na całkowite jej pozbawienie.
Odizolowane matki „z problemami” muszą płacić dzieciom alimenty. Z danych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Chełmie wynika, że na 829 dłużników zgłoszonych do rejestru w grudniu ubiegłego roku około 4-5 proc. stanowią kobiety. (pc)