Miała lepkie rączki

Z taką znajomą raczej nie można koni kraść. No, chyba że w dosłownym znaczeniu. Dziewczyna wpadła w odwiedziny, posiedziała, pogadała i… ukradła z domu koleżanki biżuterię i złote obrączki.

23-letnią amatorkę „cudzesów” chełmscy policjanci zatrzymali we wtorek (20 września). Kobieta kilka dni wcześniej złożyła wizytę w domu swojej koleżanki. Nieświadoma niczego dziewczyna wpuściła ją do środka bez wahania. Sprytna chełmianka w międzyczasie ukradła jej pierścionek i obrączki. Zadowolona z łupów pożegnała się, jak gdyby nigdy nic, po czym poszła prosto do lombardu. Gdy pokrzywdzona zauważyła, że zniknęło jej złoto, zgłosiła się do dyżurnego komendy.

– Pokrzywdzona oszacowała straty na 2 tysiące złotych. Funkcjonariusze odzyskali skradzione przedmioty. Nie był to pierwszy konflikt 23-latki z prawem, kobieta była już wcześniej notowana za przestępstwa przeciwko mieniu – informuje asp. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
23-latka usłyszała już zarzuty. Za kradzież grozi jej do 5 lat więzienia.(pc)