Miało być rekordowe lato w turystyce

Klienci biur turystycznych na początku roku na potęgę rezerwowali wczasy w Grecji, Hiszpanii, Turcji. Teraz przekładają terminy. Miał być udany sezon, a ze względu na koronawirusa pewnie będzie najgorszy. – Nie poddamy się – mówi Krystyna Łuczka, właścicielka Biura Turystycznego „Krystyna” w Chełmie.

Zagrożenie koronawirusem zastopowało gospodarkę i najprawdopodobniej spowoduje falę bezrobocia i spadek dochodów społeczeństwa. Zapaść odczuje większość branż. Mnóstwo przedsiębiorców stanęło pod ścianą. Według ekonomistów najbardziej zagrożone spadkiem są: gastronomia, handel, branże rozrywkowe i turystyka.

Krystyna Łuczka działa w branży turystycznej od kilkudziesięciu lat. Mówi, że tegoroczny sezon wakacyjny zapowiadał się rekordowo, jeśli chodzi o ilość wykupowanych wycieczek, wczasów. Zainteresowanie chełmian na początku roku było olbrzymie. Ludzie zaczynali wychodzić na prostą, mieć więcej pieniędzy na rozrywki. Koronawirus wszystko przekreślił. K. Łuczka mówi, że największym powodzeniem do połowy stycznia cieszyły się wczasy w Grecji, Turcji, Hiszpanii.

Mnóstwo chełmian wpłaciło na nie zaliczki. Rezerwacji było wiele. Potem było już coraz głośniej o rozprzestrzeniającym się koronawirusie. Obecnie biura turystyczne dyżurują, aby informować swoich klientów o możliwościach rezygnacji i zmiany terminu wyjazdów. Tak właśnie jest w przypadku Biura Turystycznego „Krystyna” w Chełmie.

– Dyżurujemy, bo nie możemy zawieść naszych klientów. Cały czas służymy im pomocą – mówi K. Łuczka. – Klientom, którzy zarezerwowali wyjazdy, wpłacili zaliczki, najkorzystniej będzie przełożyć termin tych wycieczek. Jeśli rezygnują, to obecnie przepisy pozwalają na zwrot wpłaconych przez klienta pieniędzy na wycieczkę do 194 dni od rozwiązania umowy. Jest nam bardzo przykro z powodu całej tej sytuacji. Jednak pracuję w tej branży czterdzieści lat i nie zamierzam się poddać. Zrobimy wszystko, aby przetrwać na rynku.

Przedstawiciele branży turystycznej mówią, że, gdy sytuacja związana z epidemią ustabilizuje się, alternatywą może stać się wypoczynek w gospodarstwach agroturystycznych, lokalne atrakcje i bazy turystyczne. (t)