Miało być rubasznie, wyszło żałośnie

Burmistrz Górski lubi patrzeć na młode dziewczyny, a starosta Deniszczuk zachęca do miłości pozamałżeńskiej. Przemowa z okazji Dnia Kobiet, którą Piotr Deniszczuk wygłosił w Rejowcu i Leśniowicach i którą, o zgrozo, pochwalił się jeszcze w internecie, wywołała, delikatnie mówiąc, pewne zażenowanie. Czy to przystoi, żeby publiczny urzędnik na oficjalnym spotkaniu pozwalał sobie na takie seksistowskie żarty?


Piotr Deniszczuk zrobił „wyłom” w długim urlopie, żeby pojawić się na imprezach z okazji Dnia Kobiet w starostwie, Rejowcu i Leśniowicach. Nic dziwnego, bo znany jest z tego, że nie odpuści żadnej okazji, aby promować siebie zwłaszcza w roku wyborczym. Ale tym razem nie pokazał się z najlepszej strony. Na publicznym forum, składając życzenia zebranym w Rejowcu kobietom i występującym tam dzieciom, życzył im m.in. małżeńskiej i pozamałżeńskiej miłości. A próbując pochwalić się, że wspólnie z miasteczkiem chce reaktywować szkołę, wypalił, że burmistrz Tadeusz Górski „lubi patrzeć na takie młode dziewczyny, które chodzą, spacerują” dlatego nie rozważają innej możliwości niż zagospodarowanie budynku na cele oświatowe. „Żart” o miłości pozamałżeńskiej starosta powtórzył także w towarzystwie rozbawionego wójta Wiesława Radzięciaka w Leśniowicach. Na początku rubaszne teksty wywołały u części zebranych śmiech, ale później bardzo gorzko je komentowano.
– To nie przystoi, żeby urzędnik na stanowisku, opłacany z publicznych pieniędzy, zachowywał się w ten sposób i na oficjalnym spotkaniu pozwalał sobie na takie seksistowskie żarty – mówiły kobiety. – Nie wiemy, jakie intencje miał starosta, ale rzeczywiście wyszło mu to bardzo żałośnie. (gam)

UDOSTĘPNIJ