Miarka się przebrała

Mariusza S. zna we Włodawie każdy policjant, sędzia i prokurator. 46-letni bezrobotny mieszkaniec tego miasta z kradzieży, włamań i innych drobnych przestępstw uczynił sobie źródło zarobkowania. Wkrótce stanie przed sądem, by wytłumaczyć się z czterech ostatnich przestępstw.

Mariusz S. na łamach naszej kroniki kryminalnej gościł w czerwcu kilka razy. Na sumieniu ma m.in.: włamanie do pokoju gościnnego, kradzież torebki opiekunki w przedszkolu, kradzież busa, którym podróż zakończył w przydrożnym rowie w odległym o kilka kilometrów od Włodawy Sobiborze. Od czasu ostatniego zatrzymania przebywa w tymczasowym areszcie w oczekiwaniu na swoją kolejkę do sądowej sali. A na to zanosi się już wkrótce, bo w ubiegłym tygodniu Prokuratura Rejonowa we Włodawie wystosowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi S. Grozi mu nawet do 15 lat odsiadki, bo przestępstw dokonywał w warunkach recydywy. (bm)