Miejsce dla ludzi z ponurą przeszłością

W Lublinie od miesiąca działa dom dla osób, które po odbyciu kary więzienia nie mają gdzie się podziać i nie bardzo wiedzą, co ze sobą zrobić. Prowadzi go Centrum Wolontariatu w ramach Ośrodka Pomocy Postpenitencjarnej. Jego lokalizacja jest trzymana w tajemnicy.


Inicjatorem powstania lubelskiej placówki – jedynej, co warto podkreślić, po tej stronie Wisły – jest Centrum Wolontariatu w Lublinie wraz z kierującym nim ks. Mieczysławem Puzewiczem (obecnie przewodniczącym Rady Programowej Centrum Wolontariatu). Centrum, w pomoc byłym skazanym, angażuje się już od piętnastu lat, zaś od trzech lat prowadzi profesjonalny Ośrodek Pomocy Postpenitencjarnej, który w skonkretyzowany sposób odpowiada na potrzeby byłych więźniów czy aresztantów. Oferuje m.in. pomoc prawnika, psychologa, wsparcie duchowe. Niestety, te działania nie są wystarczające.

Wiele osób bowiem po wyjściu na wolność po prostu nie ma się gdzie udać. Spora część z nich ma szlachetne plany na przyszłość w kwestii, życia rodzinnego, podjęcia pracy, ale pozostawieni sami sobie, bez zaplecza w postaci domu, pieniędzy, podstawowych środków do życia, jak żywność, ubranie, środki czystości i higieny osobistej, niejednokrotnie z powrotem wkraczają na drogę przestępstwa. Trudno się dziwić niechęci, z jaką część byłych skazanych spotyka się ze strony rodziny czy potencjalnych pracodawców. Jednak ten ostracyzm społeczny ma wspomniane konsekwencje i nie można wykluczyć, że to właśnie on, w jakimś istotnym stopniu, przyczynia się do faktu, iż ok. 70% byłych więźniów już po paru miesiącach na wolności znów popełnia jakieś przestępstwo. Tymczasem – podkreśla to także ks. M. Puzewicz – jeśli w tych pierwszych miesiącach udzieli im się odpowiedniej pomocy, szanse na normalne życie dla byłych aresztantów czy więźniów zdecydowanie rosną.

Z myślą więc o nich – mężczyznach i kobietach – otwarto wspomnianą lubelską placówkę – rodzaj „domu”. Jego mieszkańcy otrzymają pomoc psychologiczną, prawniczą, z zakresu doradztwa zawodowego, pomocy w znalezieniu pracy, w pisaniu pism urzędowych, itp. Zapewni się im odzież, żywność, środki higieny, bilety komunikacji publicznej. Jednak – co najważniejsze w tej sytuacji – zapewni się dach na głową. Tak zorganizowane podstawowe życiowe zaplecze pozwoli im skupić się na szukaniu pracy, zaoszczędzeniu choćby niedużych pieniędzy, i usamodzielnieniu się. W „domu” może mieszkać nawet kilkanaście osób, jednak docelowo mają w nim przebywać grupy kilkuosobowe, ponieważ to zwiększa skuteczność działań na rzecz powrotu do zwykłego, tzw. normalnego życia.

Z tej formy pomocy można korzystać w ciągu pierwszych kilku miesięcy po opuszczeniu aresztu czy zakładu karnego. Warunkiem jest też bycie zdolnym do pracy. Ostatecznie o zamieszkaniu decydować będzie proces rekrutacyjny. By wziąć w nim udział, należy się skontaktować telefonicznie pod numerem +48 515 447 779 (e-mail: pomocpenitencjarnalublin@gmail.com). W „domu” można będzie przebywać do trzech miesięcy – ten okres uznano za wystarczający, by „stanąć na nogi”, czyli znaleźć zatrudnienie i mieszkanie.

Zaangażowany w stworzenie tej placówki ks. Mieczysław Puzewicz przypomina w swych medialnych wypowiedziach, że słynnymi więźniami byli: Jezus Chrystus, św. Piotr i św. Paweł. Z polskiego podwórka wymienia św. Maksymiliana Kolbe, św. Rafała Kalinowskiego i św. Brata Alberta. Oczywiście kluczowe dla powołania lubelskiej placówki jest zdanie z Ewangelii wg św. Mateusza (Mt 25), czyli „Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”, w którym Jezus utożsamia się z więźniami.

30 lipca br., podczas oficjalnego otwarcia domu dla byłych więźniów, swego błogosławieństwa temu miejscu udzielił abp. Stanisław Budzik. Obecni byli m.in. ppłk Krzysztof Stefanowski – dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Lublinie, płk Leszek Wojciechowski – dyrektor Aresztu Śledczego w Lublinie, mjr Tomasz Suseł – kierownik Działu Penitencjarnego Aresztu Śledczego w Lublinie. Nie mogło zabraknąć ks. Mieczysława Puzewicza, inicjatora tego domu, ale też delegata metropolity lubelskiego ds. pomocy wykluczonym i członka Prezydium Rady Głównej do Spraw Społecznych, Readaptacji i Pomocy Skazanym przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Był też ks. Tadeusz Pajurek, obecny proboszcz parafii pw. Świętej Rodziny, w przeszłości m.in. kapelan więzienny.

Monika Skarżyńska