Miłe złego początki, a koniec…

Szczypiornistki MKS Perła Lublin przegrały 23:28 z Młynami Stoisław Koszalin w wyjazdowym meczu 5. kolejki PGNiG Superligi Kobiet. Dla mistrzyń Polski to pierwsza porażka w obecnym sezonie. – Za każdym razem popełniamy dużo prostych błędów – mówi o przyczynach piątkowej przegranej Kim Rasmussen, trener lubelskiej drużyny.

Mistrzynie bardzo dobrze rozpoczęły spotkanie w Koszalinie. Choć do rywalizacji musiały przystąpić bez Jaqueline Anastacio, najskuteczniejszej swojej zawodniczki, drugiej w klasyfikacji strzeleckiej szczypiornistki ligi, która na środowym treningu zwichnęła drugiego palca w prawej ręce i została w Lublinie, szybko zdołały wypracować kilkubramkową przewagę. W dużej mierze było to zasługą Aleksandry Rosiak i Marty Gęgi, po których trafieniach MKS Perła w 10. minucie prowadził już 6:2. Jeszcze w 17. minucie, grając w osłabieniu, mistrzynie wygrywały różnicą czterech goli (9:5). Niestety, na tym koncertowa gra MKS się zakończyła…

Ciąg dalszy artykułu jest dostępny w wydaniu PDF z 19.10.2020 r.

Doskonale rozumiemy, że sprzeczne informacje, fake newsy i plotki mogą wywoływać obawy. Cenimy Twój spokój, dlatego u nas dostaniesz tylko sprawdzone wiadomości i rzetelnie przygotowane materiały.