Miliony na szkolny sport

W tym roku małe sekcje sportowe z Lubelszczyzny otrzymały 1,3 mln zł rządowego wsparcia w ramach programu „Klub”. Pieniądze poszły na wynagrodzenia trenerów, nowy sprzęt i obozy sportowe. W miniony poniedziałek wiceminister sportu podsumowywał w Świdniku pierwszą edycję programu dla klubów uczniowskich i zapowiedział kolejną.
Jarosław Stawiarski, wiceminister sportu, wybrał na miejsce podsumowania programu „Klub” Szkołę Podstawową nr 7 w Świdniku nieprzypadkowo, bo jak tłumaczył, w „siódemce” od lat działa Uczniowski Klub Sportowy „Remis”. – W tym roku myśleliśmy w ministerstwie, w jaki sposób wydać pieniądze, żeby w najbardziej efektywny sposób pomóc klubom sportowym. Wpadliśmy na pomysł, że warto by było część środków przeznaczyć na dofinansowanie małych klubów jedno-, dwu-, lub trzysekcyjnych. Jest ich kilkanaście tysięcy w Polsce. Tak zrodził się program „Klub” – mówił Jarosław Stawiarski.
Na pierwszą edycję przedsięwzięcia, do której kluby zgłaszały się do maja, w ministerstwie zabezpieczono 15 mln zł. Organizacje sportowe mogły zdobyć dotacje w wysokości od 10 do 15 tys. zł w zależności od ilości sekcji działających w klubie. Pieniądze mogły wydać na wynagrodzenie trenerów, zakup wyposażenia i obozy sportowe. Okazało się jednak, że dla wielu UKS-ów problemem było choćby wypełnienie wniosku o dofinansowanie.

– Zainteresowanie było ogromne. Mieliśmy zgłoszenia od kilku tysięcy klubów z całego kraju. Część z nich nie poradziła sobie jednak z wypełnieniem dokumentów – mówił Jarosław Stawiarski. – Nic dziwnego, bo przecież w większości tych klubów jego prezes jest zarówno trenerem, działaczem, jak i woźnym, który zamyka i otwiera boisko.
W ministerstwie zapadła więc decyzja o drugiej edycji programu. Przeznaczono na nią 9 mln zł. W minionym miesiącu wybrano kluby, które w kolejnym podejściu dostały budżetowe pieniądze. – Wydaje się nam, że to jest dobry kierunek i w przyszłym roku program „Klub” to nie będzie 24 mln zł, ale 30 mln zł – mówił Jarosław Stawiarski. – Pewnie, że można powiedzieć, że to za mało, ale od czegoś trzeba zacząć. Nie można zapomnieć, że w takich małych klubikach rodzą się potem wielcy mistrzowie.

Z pierwszej edycji chętnie korzystały również UKS-y z naszego województwa. – Do programu zgłosiło się 125 klubów z Lubelszczyzny. Ich przedstawiciele złożyli 269 wniosków i pozyskali 1,3 mln zł w dwóch podejściach – podsumowywał Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski
Artur Soboń, poseł PiS ze Świdnika, dodawał z kolei, że pieniądze przeznaczone dla klubów to najlepiej zainwestowane pieniądze całego resortu sportu. – Jestem o tym przekonany, obserwując pracę z bliska takich klubów, jak świdnicki UKS Remis. To nie tylko praca trenerów, ale również wychowawców i pedagogów. Może to umożliwić uczniom dojście w przyszłości do mistrzostwa, ale przede wszystkim wychowuje młodych ludzi w takim duchu, żeby sport był częścią ich życia – mówił Artur Soboń.
Dotację uzyskał również świdnicki UKS „Remis”. W ramach klubu najprężniej działa sekcja piłki siatkowej, która ma na swoim koncie duże sukcesy w regionie i na zawodach ogólnopolskich. – Najważniejsze jednak jest wychowanie uczniów poprzez sport. Chcemy, żeby byli aktywni – mówiła Renata Łapa, szefowa UKS „Remis”. (kal)