Mimo reanimacji nie przeżył

Niestety, sprawdziły się obawy lekarzy. Dobę po przywiezieniu do szpitala zmarł 32-latek z Podkarpacia, który topił się w Jeziorze Białym. To pierwsza ofiara wody w tym sezonie w naszym regionie.


Mężczyzna trafił do włodawskiego szpitala w sobotę (11 sierpnia). Przebywał na wakacjach w Okunince. Jak mówią świadkowie, nie umiał pływać. Brodził w miejscu, w którym nie powinno się kąpać. Nagle wpadł w dziurę w dnie. Szybko przeprowadzona akcja ratunkowa i ok. 20-minutowa reanimacja na brzegu prowadzona przez WOPR-owców i strażaków przyniosła efekt – 32-latkowi przywrócono akcję serca i przekazano załodze karetki pogotowia.

W stanie krytycznym mieszkaniec województwa podkarpackiego trafił do włodawskiego szpitala. Tam, po około dobie, zmarł. Postępowanie wyjaśniające w sprawie okoliczności jego śmierci prowadzi Prokuratura Rejonowa we Włodawie. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, w chwili tragedii mężczyzna znajdował się pod działaniem alkoholu. To potwierdzi lub wykluczy sekcja zwłok. Jej wyniki jeszcze nie są znane.
32-latek jest pierwszą w tym roku ofiarą wody w naszym regionie. (bm)