Minister uspokaja, pacjenci drżą

Przed gmachem na ministra zdrowia czekali zwolennicy zwolnionej dyscyplinarnie z funkcji dyrektora COZL prof. Elżbiety Starosławskiej, którzy pikietowali w jej obronie. Uczestnicy pikiety twierdzili, że budowa COZL stoi w miejscu, a szpital popada w długi. Na krótko przed spotkaniem w LUW Konstanty Radziwiłł zobaczył się również z byłą dyrektor COZL-u, ale, jak podkreślił na spotkaniu z dziennikarzami, wszystkie decyzje w sprawie Centrum znajdują się w rękach marszałka województwa. – Mogę występować jedynie w charakterze mediatora, o wszystkim jestem informowany – stwierdził Radziwiłł.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł spotkał się w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim z przedstawicielami samorządów województwa lubelskiego oraz z dyrektorami szpitali z Lubelszczyzny. Minister mówił o nowej sieci szpitali i ustawie dotyczącej aptek, które wzbudzają wiele niepokoju nie tylko w środowisku medyków i farmaceutów, ale i pacjentów. Eksperci przewidują jeszcze bardziej utrudniony dostęp do lecznic, ale i wzrost cen leków.


Ustawa o sieci szpitali weszła już w życie (pełną listę placówek poznamy 27 czerwca). Jej efektem ma być porządek w systemie. – Ustawa jest pierwszym krokiem dotyczącym ważnej części systemu zdrowia: leczenia szpitalnego, a zatem dotyczy osób najciężej chorych i najbardziej poszkodowanych. Przez wiele ostatnich lat mieliśmy do czynienia z taką ideologiczną myślą, że państwo z odpowiedzialności za służbę zdrowia, mimo jasnych zapisów konstytucyjnych, mogłoby się wycofać i że może ono zostawić szpitale niewidzialnej ręce wolnego rynku. To jest zupełne nieporozumienie. – zapewnił minister zdrowia.
Do tej pory w szpitalach obowiązywała wolna konkurencja, której skutkiem, według ministra, są placówki zyskujące krociowe zyski tylko dzięki temu, że wybierają najbardziej atrakcyjne zabiegi, pozostawiając publicznym szpitalom tych najciężej chorych, najkosztowniejszych pacjentów. – Polskiej służbie zdrowia potrzeba więcej pieniędzy, ale i więcej porządku – dodawał szef resortu zdrowia.

Ryczałt lekiem na finanse?

Do nowej sieci ma być zaliczona większość jednostek, które posiadają izby przyjęć i szpitalne oddziały ratunkowe. Przy placówkach mają również powstawać poradnie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, dzięki czemu skrócić się ma kolejka na SOR-ach. – Dzisiaj Szpitalne Oddziały Ratunkowe i izby przyjęć, przyjmują nie tylko tych najbardziej potrzebujących, ale również tych pacjentów, którzy nie zdążyli do swojego lekarza podstawowej opieki zdrowotnej i którzy traktują izbę jak przychodnię – mówi minister. – Chcemy rozdzielić te dwie kolejki ludzi. Odtąd w tym samym szpitalu i tym samym miejscu ma funkcjonować poradnia, która udzieli pomocy lżej chorym. W ten sposób ulżymy ciężko chorym pacjentom, którzy kilka godzin oczekują na przyjęcie do szpitala – podkreśla Konstanty Radziwiłł. Ministerstwo chce skończyć również z dzieleniem pacjentów na bardziej i mniej opłacalnych dla szpitali (pod kątem wyceny procedur), wprowadzając ryczałtowe wynagrodzenie za świadczenie szpitalne, zamiast rozliczeń fakturowych. – To jest bardzo istotne z punktu widzenia pacjentów którzy cierpią z powodu wielu chorób czy chorują na nietypowe choroby – dodaje minister. Szpitale będą musiały składać sprawozdania z działalności, a ryczałt ma być modyfikowany w zależności od rodzaju i liczby wykonanych świadczeń. Poza nim znajdą się m.in. tomografia czy rezonans magnetyczny oraz świadczenia onkologiczne.

A co po szpitalu?

Według ministra zdrowia wypisanie pacjenta do domu odbywa się w polskich szpitalach najczęściej, zanim dojdzie on do pełnego zdrowie. Zwraca on uwagę na to, że pacjenci nie mogą być po szpitalu zostawieni samym sobie. – Dzisiaj zalecenie zgłoszenia się po pobycie w szpitalu do odpowiedniego lekarza-specjalisty to dla wielu wyzwanie, a brak tej kontynuacji leczenia i podjęcia rehabilitacji niweczy często koszt hospitalizacji – mówi Radziwiłł. W ramach reformy szpital ma być zobowiązany do opieki poszpitalnej nad swoim pacjentem, zapewniając mu kontakt w poradni ze specjalistą i opiekę rehabilitacyjną. Ustawa o sieci szpitali jest obecnie w trakcie wdrażania. Na tym etapie szpitale podejmują decyzje o np. połączeniach, by znaleźć się na lepszym miejscu w sieci, choć, jak podkreśla minister, sama ustawa nie wymusza takich działań. Część szpitali, które nie mają SOR i izby przyjęć, może znaleźć się poza siecią.

Apteki według ministra

Podczas swojej wizyty w Lublinie szef resortu zdrowia odniósł się również do podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji prawa farmaceutycznego, nazywanej potocznie „apteka dla aptekarza”. W świetle jej założeń prawo otwierania nowych aptek będą mieli tylko farmaceuci. Według ministra ustawa jest ważna i pomoże zahamować nielegalne procedury związane z tworzeniem fikcyjnych aptek służących wywożeniu leków z Polski. – Zasada, że nowa aptekę, w określonym miejscu będzie mógł utworzyć aptekarz-farmaceuta, moim zdaniem sprzyja temu, że apteki będą prawdziwymi aptekami służącymi pacjentom. W moim głębokim przekonaniu apteka powinna być traktowana jako placówka służby zdrowia i tak też powinni być traktowani jej pracownicy – podkreślał w Lublinie minister Radziwiłł. Według niego apteki nie powinny być traktowane, jak sklepy, które promują, co się da, bo to sprzyja negatywnym zjawiskom, takim jak przyjmowanie zbytniej ilości leków bez recepty i suplementów diety. – Dobrze się stało, że ta ustawa wejdzie w życie – stwierdził Radziwiłł.
Emilia Kalwińska