Mistrzostwa Koła Wola Uhruska

(27 i 28 kwietnia) Koło PZW w Woli Uhruskiej rozegrało mistrzostwa spławikowe w kategoriach młodzieży (kadetów, juniorów) i seniorów.

Zawody młodzieży rozegrano na łowisku Pompka II, zaś seniorzy rywalizowali na rzece Bug. Zawody młodzieży sędziowali: Andrzej Polak (sędzia główny), Witold Kwacz i Wiesław Kędzierawski. Zawody seniorów Marek Talma (sędzia główny) i Wojciech Król. Wyniki kadetów: 1. Tomasz Wójtowicki – 1230 pkt., 2. Igor Horszczaruk – 895 pkt., 3. Przemysław Polak – 895 pkt.. O kolejności miejsc 2 i 3 zadecydowała wielkość ryb. Wyniki juniorów: 1. Julia Polak – 860 pkt., 2. Marek Kruk – 855 pkt., 3. Mikołaj Markuszewski – 730 pkt. Startowało 12 zawodników.

Wyniki seniorów: 1. Grzegorz Zalewski – 7330 pkt., 2. Krzysztof Daniłów – 1780 pkt., 3. Krzysztof Dybek – 1460 pkt., 4. Ireneusz Łubkowski – 1080 pkt., 5. Marek Kupisz – 960 pkt., 6. Norbert Cholawo – 230 pkt. Startowało 16 zawodników.
Organizatorzy składają podziękowania sponsorom zawodów dla młodzieży: Tomaszowi Nowackiemu z Firmy STACHEMA, Albertowi Pikusowi – właścicielowi Sklepu Wędkarskiego Moczykij i Dariuszowi Łagowskiemu – prezesowi Nadbużańskiego Klubu Karpiowego.

Zawody Koła Sum Cementowni Chełm

Zarząd Koła zorganizował zawody towarzyskie na Jeziorze Białym w Okunince. Startowało 16 wędkarzy. Sędziowali: Marcin Adamczyk (sędzia główny) i Krzysztof Jędrzejewski (sędzia sekretarz). Zawody rozegrano w klasyfikacji największych ryb spokojnego żeru. Wyniki: 1. Gerard Ciemniecki – leszcz 35,5 cm, 2. Artur Wróblewski – kleń 27,5cm, 3. Leszek Pelc – sumik karłowaty – 24,5 cm.

Zawody w Kole ChSM

Mistrzostwa koła kadetów rozegrano na zbiorniku Żółtańce, sędziowali: Stefan Adamowski (sędzia główny) i Roman Dąbrowski. Wyniki: 1. Gabriela Król – 635 pkt., 2. Jakub Gardyński – 455 pkt., 3. Marcel Moliński – 215 pkt..

Zawody towarzyskie seniorów zorganizowano na zbiorniku w Stańkowie. Rywalizowało 22 wędkarzy. Sędziowali: Tomasz Dąbrowski (sędzia główny) i Janusz Nowosad (sędzia sekretarz). Wyniki: 1. Dariusz Forysiuk – 6850 pkt., 2. Michał Skiba – 4795 pkt., 3. Krzysztof Skiba – 4790 pkt., 4. Stefan Adamowski – 3.320 pkt., 5. Patryk Kostobucki – 3.155 pkt., 6. Stanisław Majchrzak – 2.275 pkt. (kd)

Padły ze starości albo zabiła zima

Wędkarze i spacerowicze, którzy na początku majówki odwiedzili zbiornik Tuligłowy, zauważyli pływające przy brzegu śnięte ryby. Wśród nich były dorodne tołpygi, karpie i sandacze. Według władz Okręgu PZW w Chełmie nic złego w zalewie się nie dzieje, a martwe ryby to skutek… zimy.

Martwe i będące w zaawansowanym stadium rozkładu tołpygi, karpie, amury i sandacze, unoszące się przy brzegach zalewu w Tuligłowach, na pewno nie są widokiem zachęcającym. Niektórzy z miejscowych wędkarzy zauważają, że to nie jest nowość i że sytuacja powtarza się co najmniej od dwóch lat. Ryszard Kowalski, prezes Okręgu PZW w Chełmie, który administruje zalewem w Tuligłowach, przyznaje, że w zbiorniku faktycznie zauważono kilka padłych dużych ryb.

– Część z nich, jak tołpygi, zdechła ze starości, a część, np. sandacze, została uwięziona w zimie przez lód na płytkiej wodzie i wtedy znalazła się w śmiertelnej pułapce – mówi Kowalski. – Do tej pory truchła zalegały na dnie, ale rosnąca temperatura wody i zaawansowany stan rozkładu sprawiły, że śnięte ryby wypłynęły na powierzchnię, a wiejący wiatr zepchnął je w stronę brzegu. Oczywiście tak szybko jak tylko się da wyślemy na zbiornik łódkę z ludźmi, by posprzątać.

Rozmawiałem już z prezesem koła Krasnystaw Miasto, który podziela zdanie, że żadnych oznak zatrucia a tym bardziej przyduchy na Tuligłowach nie ma. Obecnie wykluczamy też choroby, bo po wstępnych oględzinach niektórych ryb nie stwierdzono na nich żadnych plam czy innych objawów mogących świadczyć o złym stanie ich zdrowia – wyjaśnia prezes. (bm)