Mistrzynie pokazały klasę po przerwie

Marta Gęga zdobyła w Elblągu dla zespołu MKS Perła Lublin pięć goli. Rozgrywająca zespołu mistrzyń Polski w 13. spotkaniach strzeliła już 48 bramek i zajmuje w klasyfikacji ligowych snajperek 20. miejsce. W drużynie z Lublina więcej trafień (55) ma na swoim koncie w tym sezonie jedynie Joanna Szarawaga, najskuteczniejsza zawodniczka sobotniego spotkania ze Startem

Świetna gra w drugiej części meczu w Elblągu pozwoliła szczypiornistkom MKS Perła Lublin pokonać w sobotę EKS Start 32:27. Dzięki wygranej podopieczne trenera Roberta Lisa dopisały do swojego konta kolejne trzy punkty i wciąż są liderem PGNiG Superligi Kobiet.

O wygranej lublinianek zadecydował początek drugiej części, w której nie tylko zdołały odrobić straty, zdobywając trzy gole pod rząd, ale ponownie objęły prowadzenie (16:15).
W 41. minucie mistrzynie wygrywały już różnicą trzech trafień (21:18) i mogły kontrolować wydarzenia na boisku.

Start wprawdzie nie rezygnował, ale po rajdzie przez całe boisko i trafieniu Marty Gęgy nasze znowu miały trzy bramki więcej od miejscowych. Chwilę później ważną interwencją popisała się bramkarka Gabrijela Bešen.

Ostatecznie MKS Perła wygrała różnicą pięciu trafień – 32:17 i utrzymała w tabeli trzypunktową przewagę nad Zagłębiem Metraco Lubin.

Start Elbląg – MKS Perła Lublin 27:32 (15:13)

Start: Orowicz, Pająk – Shupyk 6, Waga 5, Yashcuk 5, Cygan 4, Pękala 2, Stapurewicz 2, Trbovic 2, Drondzikowska 1, Kaczmarek, Szulc.

MKS Perła: Gawlik, Besen – Szarawaga 9, Nocuń 6, Gęga 5, Kochaniak 3, Matuszczyk 3, Łabuda 2, Więckowska 2, Królikowska 1, Nosek 1, Olek.
Kary: Start – 12 minut, MKS Perła – 10 minut. Sędziowali: Łukasz Kamrowski, Piotr Wojdyr.