Mistrzyniom zaczyna brakować sił

Po serii 13. zwycięstw MKS Perła przegrała w czwartek drugi raz w tym sezonie

Zaledwie do trzech punktów stopniała przewaga szczypiornistek MKS Perły Lublin nad Metraco Zagłębiem Lubin, zespołem zajmującym drugie miejsce w tabeli PGNiG Superligi Kobiet. To wynik dwóch kolejnych porażek w rozgrywkach, jakie poniósł lubelski zespół osłabiony brakiem z powodu kontuzji kilku podstawowych zawodniczek, najpierw 23 stycznia na wyjeździe z “miedziowymi”, a następnie tydzień później w Koszalinie z Młynami Stoisław.


Czwartkowy mecz lepiej rozpoczęły lublinianki, które po bramkach Natalii Nosek i Dominiki Więckowskiej wygrywały w 3. minucie 2:1. Jak się później okazało było to jedyne prowadzenie zespołu trenera Roberta Lisa w spotkaniu. Po chwili wyrównała niesamowicie skuteczna tego dnia Anna Mączka, która tylko w pierwszej części znalazła drogę do lubelskiej bramki aż pięć razy (w całym meczu strzeliła 8 goli). Po bramce Dominiki Han gospodynie wygrywały 3:2.

Po kolejnych czterech minutach było już 7:4. Lublinianki odpowiedziały pewnie wykonanymi rzutami karnymi przez Karolinę Kochaniak oraz trafieniem Joanny Szarawagi. Remis na tablicy wyników (7:7) pojawił się jednak po raz ostatni. Miejscowe znowu odskoczyły mistrzyniom i już do końca utrzymały bezpieczną przewagę. Tuż po przerwie drużyna z Koszalina prowadziła nawet różnicą 7 trafień (17:10).

– Myślę, że grając mecze co trzy lub cztery dni i mając dziś do dyspozycji zaledwie dziesięć zawodniczek nie da się wygrać grając z tak dobrym zespołem jak ten z Koszalina. Bardzo chciałyśmy i potrafimy zwyciężać, ale mając spotkania tak często trudno jest zagrać każdy mecz na wysokim poziomie. Mam ogromny szacunek naszych rywalek i gratuluję im – powiedziała po meczu Weronika Gawlik.

To jeszcze nie czas by bić na alarm, ale dwa ostatnie mecze pokazały, że tak wąskim składem, szczególnie na wyjazdach będzie podopiecznym trenera Roberta Lisa trudno o wygrane. Nic w tym dziwnego, tylko dwie zdrowe zmienniczki (w tym dopiero wchodząca do dorosłego grania Ola Olek) to zdecydowanie za mało. Do tego dochodzi duża intensywność meczów, męczące podróże i determinacja rywalek. Hasło „bij mistrza” obowiązuje na wszystkich parkietach w Polsce.

Młyny Stoisław Koszalin – MKS Perła Lublin 23:19 (14:9)

Koszalin: Prudzienica, Sach – Mazurek 2, Han 6, Tracz, Smolinh 3, Tomczyk 1, Andriichuk, Nowicka, Rycharska 2, Volovnyk 1, Urbaniak, Mączka 8.
MKS Perła: Gawlik, Bešen – Olek, Szarawaga 4, Więckowska 3, Matuszczyk 2, Królikowska 3, Nocuń 1, Nosek 3, Kochaniak 3.

Kary: Koszalin – 12 minut, MKS – 10 minut.

Pozostałe mecze 15. kolejki:

KPR Gminy Kobierzyce – Piotrcovia Piotrków Tryb. 30:24 (11:12) * Ruch Chorzów – Start Elbląg 33:35 (18:16) * Metraco Zagłębie Lubin – EUROBUD JKS Jarosław 33:25 (15:12).
1. MKS Perła 15 38 413-337
2. Zagłębie 15 35 411-349
3. Kobierzyce 15 30 390-365
4. Koszalin 15 23 389-362
5. JKS Jarosław 15 20 417-433
6. Start 15 19 389-412
7. Piotrcovia 15 9 332-402
8. Ruch 15 6 364-445
W następnej kolejce – 5 lutego (środa): MKS Perła – Ruch (godz. 18:00)