Młoda Prawica i stary senator

Deklarują konserwatywno-liberalne poglądy, współpracują blisko z Polską Razem Jarosława Gowina i chcą startować w przyszłym roku do samorządów z list PiS-owskiej Zjednoczonej Prawicy. Stowarzyszenie Młoda Prawica skorzystało z gościnności senatora Andrzeja Stanisławka i przedstawiło się lubelskim mediom.


Na razie jest ich tylko pięcioro, ale mówią, że chętnych jest znacznie więcej. Odżegnują się od „bycia Misiewiczami” i zapewniają, że interesuje ich głównie „praca formacyjna” i „kształtowanie postaw”, a nie marsz przez instytucje. Nie ukrywają jednak, że swoją przyszłość wiążą z polityką i karierą na początek – samorządową. – Mamy swoje pomysły dla Lublina, ale chcemy też pytać samych mieszkańców, czego im potrzeba – zapowiada Robert Banach, lider MP w regionie. Wśród akcji społecznych, jakie chcą zorganizować młodzi prawicowcy, ma być zbiórka darów dla Polaków na Kresach czy opieka nad kombatantami. – Mamy podobne poglądy tak, jeśli chodzi o wartości, jak i gospodarkę, nasza współpraca zapowiada się zatem jak najlepiej – podkreśla sen. Andrzej Stanisławek.
Sympatycy Młodej Prawicy być może jednak postawili na nie najlepszego konia, jeśli poważnie myślą o sukcesach wyborczych. Nie jest bowiem tajemnicą, że między lubelskimi strukturami Polski Razem i PiS panują raczej chłodne stosunki, a głodni władzy w Lublinie działacze tej drugiej partii wcale nie przejawiają ochoty, by posunąć się nieco i zrobić formalnym koalicjantom nieco miejsca na przyszłorocznych listach wyborczych. TAK