Mniej nauczycieli w szkołach

Oświatowy dramat, czyli coroczne zwolnienia nauczycieli. W tym roku wypowiedzenia otrzymały 34 osoby. To więcej niż w ostatnich latach.

Jak wynika z danych urzędu miasta, w 2020 roku wypowiedzenie otrzymało 18 nauczycieli zatrudnionych przez mianowanie, w 2021 roku – 25. Z uwagi na rekrutację uzupełniającą do szkół ostateczną liczbę belfrów do zwolnienia w bieżącym roku poznaliśmy dopiero na początku września. Jak się okazało, pracy w 11 placówkach (6 podstawówkach i 5 szkołach ponadpodstawowych) zabrakło dla 34 osób. Wszyscy dostali wypowiedzenia, z czego 6 osób skorzystało z możliwości przejścia na emeryturę.

Zwolnienia otrzymało aż 9 nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej, 6 nauczycieli języka polskiego i 5 wuefistów. Kolejna grupa z wypowiedzeniami to nauczyciele języka obcego (angielski, niemiecki, rosyjski), matematycy, wychowawcy świetlicy, pedagodzy, a także historyk, fizyk i bibliotekarz. To efekt niżu demograficznego czy cięć w tzw. siatce godzin?

Opracowując arkusz organizacyjny szkoły na kolejny rok, dyrektorzy muszą wykazać listę osób do zwolnienia. W pierwszej kolejności będą to nauczyciele zatrudnieni na czas określony.

– Pracując jako nauczyciel od 2004 roku, nigdy nie otrzymałam w Chełmie umowy na czas nieokreślony. Zawsze były to umowy na rok, których termin upływał wraz z końcem sierpnia. Stopień awansu niewiele tu zmienia. Przed nowym rokiem szkolnym człowiek zastanawiał się, ile godzin i w której placówce dostanie – czy trzeba będzie uzupełniać etat w innej szkole czy nie – mówi anglistka z Chełma.

Ilu zwolnionych w br. nauczycieli znalazło zatrudnienie w dotychczasowej bądź innej placówce? – Nie mamy takich danych – twierdzą urzędnicy chełmskiego magistratu. (pc)