Modlitwa o pomoc

„Ciapaci”, „muślimy”, „islamiści” – a czy ktoś z ferujących tak łatwe oceny i wyroki wie, że w Syrii i Libanie mieszka jedna z najstarszych i największych na Bliskim Wschodzie wspólnot chrześcijańskich, etnicznie arabskich? Jej zwierzchnik, Jan X, patriarcha Antiochii, trzeciej w tradycyjnej hierarchii stolicy apostolskiej, odwiedził właśnie Polskę, w tym Lublin ze swym dramatycznym apelem pokoju.
Nigdzie nie wybrzmiał on tak przejmująco, jak pod Mauzoleum na Majdanku. Dla mieszkańców kraju, doświadczonego od 5 lat krwawą wojną domową, ludobójstwo to niestety tragiczna codzienność. W tej sytuacji słowa Jego Świątobliwości o potrzebie większego zaangażowania nas wszystkich – choćby miało ono sprowadzać się po prostu do codziennej modlitwy i myśli o tych wszystkich ginących za wiarę w obronie przed piewcami zwyrodniałych ideologii – miały niezwykłe znaczenie. Prawosławna Cerkiew antiocheńska, z siedzibą patriarchatu w Damaszku doświadczyła wiele zła z rąk zarówno Państwa Islamskiego, jak i tzw. „umiarkowanych islamistów”. W Syrii bez prześladowań wiarę chrześcijańską można praktykować właściwie jedynie na terenach opanowanych przez siły rządowe, natomiast w Libanie miejscowych chrześcijan broni kompromis polityczno-religijny, gwarantowany utrwaloną w poprzedniej, długoletniej wojnie domowej współpracą sił maronickich i szyickich.

Jan X nie mówił jednak o polityce, a raczej o tym, co każdy z nas może zrobić dla pokoju w Syrii. Rozumiejąc obawy związane z niekontrolowanym napływem uchodźców (i podszywających się pod ofiary wojny przybyszów z innych części świata) patriarcha, dziękował za materialną i finansową pomoc płynącą z Polski. – Na przełomie 2015 i 2016 roku Kościół katolicki zebrał od wiernych w Polsce ponad 1 mln euro. Podobne zbiórki organizowały w ostatnich latach parafie Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego – mówi Łukasz Kobeszko, znany prawosławny publicysta.
Chrześcijanie Wschodu chcą pozostać na ziemi, na której mieszkają od dwóch tysięcy lat i taką deklarację również przywiózł ich zwierzchnik. Jednocześnie jednak prosząc o zrozumienie, empatię i zaangażowanie Polski w kwestię rozwiązania problemu uchodźców.
Janowi X w pielgrzymce przez Lublin na świętą dla prawosławnych górę Grabarkę towarzyszyli metropolita Warszawy i całej Polski Sawa oraz arcybiskup lubelsko-chełmski Abel.TAK