Motor pod obstrzałem… działaczy

Rozpoczęta na ostatniej sesji rady miasta dyskusja nad finansowaniem Motoru Lublin wywołała zainteresowanie nawet działaczy dzielnicowych. O przeprowadzenie konsultacji w tej sprawie wnioskuje rada dzielnicy Za Cukrownią, a Fundacja Wolności domaga się upublicznienia wszystkich dochodów i wydatków klubu. Miasto uważa, że w tej sprawie konsultacje są bezzasadne.
– „Tylko przez ostatnie dwa lata Rada Miasta Lublin przekazała dla klubu 2,55 miliona złotych. To tyle, ile do dyspozycji ma pojedyncza rada dzielnicy, ale przez 20 lat” – pisze do prezydenta Lidia Kasprzak-Chachaj, przewodnicząca rady dzielnicy Za Cukrownią, domagając się konsultacji społecznych w sprawie finansowania Motoru. Dziwi się, czemu miasto przekazuje spore transze Motorowi, podczas gdy od lat problem ze spływającą wodą mają mieszkańcy ulic Dzierżawnej i Ciepłej. – Nie można zaniedbywać podstawowych potrzeb egzystencjalnych mieszkańców i doprowadzać do degradacji starych dzielnic.
Dlaczego właśnie konsultacje? – Uznajemy, że dyskusja jest zasadna. Mieszkańcy mają prawo się wypowiedzieć – dodaje Kasprzak-Chachaj.

Podobnego zdania jest Fundacja Wolności. Na zapytanie o sposób finansowania Motoru, ale i pozostałych drużyn z Lublina, zadane jeszcze w lipcu, nie uzyskała satysfakcjonującej odpowiedzi. Teraz pyta konkretnie o premie za mistrzostwo trzeciej ligi, przychody z biletów, w końcu o sprawozdanie spółki. – Dobrze, gdyby urzędnicy wyjaśnili mieszkańcom, jaki jest cel utrzymywania drużyny piłkarskiej z ich pieniędzy i jaki jest plan prezydenta na tę drużynę – mówi nam Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności.

Nie konsultacje, a komisja

Miejscy urzędnicy uważają, że do dyskusji nie trzeba formy konsultacji. – Wniosek o zorganizowanie konsultacji społecznych jest w naszej ocenie bezzasadny, ponieważ mogłoby to wprowadzić mieszkańców w błąd. Przedmiotem konsultacji nie może być coś, co jest przesądzone – mówi Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prasowa prezydenta Lublina.
Ratusz przedstawia inną propozycję debaty. – Miastu zależy na wspieraniu Motoru. W najbliższym czasie planowane jest posiedzenie Komisji Sportu, na które zapraszamy radę dzielnicy i wszystkich zainteresowanych. Podjęty będzie temat finansowania Motoru, planów miasta wobec klubu i jego bieżącej sytuacji finansowej – dodaje Krzyżanowska.
– Dobrze by było, żeby głos zabrały wszystkie strony: zarząd klubu, miasto, kibice a także, żeby była jasność co do budżetu na ten sezon i innych rozliczeń Motoru. Nie zapominajmy przy tym o innych drużynach – wskazuje radny Zbigniew Ławniczak (PiS), członek Komisji Sportu, Turystyki i Wypoczynku RM Lublin.
BCH