Motor zatrzymany w Katowicach

Po dwóch wygranych u siebie (z Bytovią Bytów 2:1 i Hutnikiem Kraków 3:0), w kolejnym meczu, piłkarze lubelskiego Motoru musieli przełknąć gorycz porażki. „Żółto-biało-niebiescy” w wyjazdowym spotkaniu 15. kolejki II ligi mimo świetnej postawy nie dali rady w niedzielę w Katowicach GKS-owi, wiceliderowi i najbardziej bramkostrzelnej drużynie rozgrywek, tracąc gola już w doliczonym czasie!


W tym sezonie w Katowicach nie wygrał jeszcze żaden zespół. Z kolei przed niedzielnym meczem Motor w historii 22. ligowych potyczek z GKS przy Bukowej zwyciężał tylko raz, przed 37 laty i była to jedna z dwóch wygranych lublinian w konfrontacji z drużyną z Górnego Śląska!

Motor spotkanie z GKS rozpoczął w identyczny składzie, jak w dwóch poprzednich, zwycięskich potyczkach. Do korekty doszło jednak już zaledwie po kwadransie, gdy z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Rafał Grodzicki. Maksymilian Cichocki, który go zastąpił podobnie, jak pozostali obrońcy lubelskiej drużyny spisywał się w pierwszej połowie dość poprawnie, choć nie uchronił się od błędu i zarobił żółty kartonik. Katowiczanie atakowali, ale motorowcy z powodzeniem bronili się.

W pierwszej połowie oba zespoły nie miały zbyt wiele okazji do zdobycia bramek. Gospodarze oddali 7 strzałów na bramkę, ponad dwukrotnie więcej niż lublinianie, ale podobnie jak nasz zespół zantowali zaledwie jedno celne uderzenie.

Świetne widowisko piłkarze stworzyli po przerwie. Zarówno GKS, jak i Motor dążyły za wszelką cenę do zdobycia bramki. Najpierw udało się to katowiczanom. W 65. minucie niezwykle groźnie było w polu karnym… gospodarzy. Piłkę po strzale Pawła Mokswika złapał bramkarz GKS i błyskawicznie dalekim wykopem za połowę boiska uruchomił Krystiana Sanockiego. 24-letni pomocnik wygrał pojedynek biegowy z Michałem Królem i strzałem po długim rogu pokonał Sebastiana Madejskiego. W 81. minucie młodszy z braci Króli zrehabilitował się świetnie dośrodkowując z prawej strony do Szymona Raka, który przepięknym uderzeniem głową skierował piłkę w okienko bramki GKS.

Zwycięstwo gospodarzom w ostatniej minucie doliczonego czasu zapewnił Filip Kozłowski, który wykorzystał znakomite dośrodkowanie Sanockiego. MAG

GKS KATOWICE – MOTOR LUBLIN 2:1 (0:0)

GKS: Mrozek – Wojciechowski, Jędrych, Kołodziejski (59 Janiszewski), Rogala – Sanocki, Gałecki, Urynowicz (82 Stefanowicz), Kiebzak (68 Woźniak) – Kościelniak (82 Jaroszek), Kozłowski.

Motor: Madejski – M. Król, Grodzicki (15 Cichocki), Wawszczyk, Moskwik – Wójcik (73 Duda), Kumoch (73 Rak), Swędrowski, Ceglarz – R. Król, Świderski (79 Ropski).

Bramki: 1:0 Sanocki 65, 1:1 Rak 81, 2:1 Kozłowski 90+3.

Żółte kartki: Jędrych, Kołodziejski, Gałecki (GKS) oraz R. Król, Wawszczyk, Cichocki, Kumoch (M.). Sędziował: Robert Marciniak (Kraków).

Mecz bez udziału publiczności.