Na Krężnickiej będą suszyć

Na ul. Krężnickiej nie będzie znaku ograniczenia prędkości, za to kierowcy częściej będą mogli zobaczyć policyjny lizak

Nie będzie ograniczenia prędkości do 40 km/h na odcinku ulicy Krężnickiej od ul. Cienistej do Zajazdu pod Kasztanami, o co apelował Leszek Daniewski, wiceprzewodniczący lubelskiej rady miasta. Kierowcy muszą się tam jednak liczyć z częstszymi kontrolami prędkości.


– Nie planuję dokonywać zmian w stałej organizacji ruchu na ul. Krężnickiej. Obowiązująca organizacja ruchu jest poprawna i spełnia wymogi bezpieczeństwa. Posiada pozytywną opinię Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. (…) Do KMP zostanie wystosowane pismo z prośbą o zwiększenie ilości kontroli prędkości na wskazanym odcinku – w taki sposób Artur Szymczyk, zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju, odpowiedział na interpelację Leszka Daniewskiego, wiceprzewodniczącego lubelskiej rady miasta (klub Krzysztofa Żuka).

Radny apelował o „poprawę bezpieczeństwa na ulicy Krężnickiej”. Chodzi o odcinek od ulicy Cienistej do Zajazdu pod Kasztanami. – Jest to centrum Zemborzyc. Wąska ulica i gęsta zabudowa nie sprzyjają bezpieczeństwu zarówno pieszych, jak i zmotoryzowanych. Proszę o rozważenie ograniczenia prędkości do 40 km/h (obecnie jest to „typowe ograniczenie”, jak w terenie zabudowanym, czyli do 50 km/h w godz. 5-23 i do 60 km/h w godz. 23-5 – przyp. aut.) oraz wprowadzenie na tym odcinku zakazu wyprzedzania.

Z taką prośbą zwracają się do mnie mieszkańcy, jak również Rada Dzielnicy Zemborzyce – pisał radny w interpelacji do prezydenta. Zdaniem Leszka Daniewskiego „proponowane rozwiązanie (wprowadzenie ograniczenia prędkości do 40 km/h) powinno uniemożliwić pojazdom przekraczanie prędkości, a mieszkańcom pozwoli na bezpieczny wyjazd ze swoich posesji i włączenie się do ruchu”.

Wiceprzewodniczący lubelskiej rady miasta zwrócił uwagę, że na odcinku od ulicy Cienistej do Zajazdu pod Kasztanami zlokalizowanych jest wiele instytucji i obiektów użyteczności publicznej, jak szkoła, kościół, poradnia, biblioteka, sklepy i przedszkole. – Miejsca szczególnie niebezpieczne to przejście obok szkoły i kościoła, wyjazd z ulicy Pszczelej, gdzie widoczność jest ograniczona oraz zakręt w okolicy apteki – ocenia radny.

Te argumenty nie przekonały Artura Szymczyka. – Przejścia dla pieszych w obrębie szkoły posiadają dodatkowe oznakowanie poziome w kolorystyce czerwono-białej i pionowe, które dodatkowo informują i ostrzegają kierujących o tym, że z przejścia w znacznym stopniu korzystają dzieci – przypomniał Szymczyk. Dodał też, że w obrębie skrzyżowań i przejść dla pieszych wyznaczone są linie ciągłe, a zatem nie można tam wyprzedzać.

Grzegorz Rekiel