Na Pagór Janowski

Od przystanku PKS w Janowie idziemy na południe tzw. „kamienną drogą” wśród pól między Janowem I i II. Otaczają nas grunty z bardzo żyzną glebą typu rędziny – borowiny. Po drodze mijamy liczne skupiska krzewów dzikiej róży, drzewa czereśni, jabłoni i dzikich grusz.

Wkrótce docieramy do asfaltowej ulicy na Pagórze Janowskim. Rozciąga się stąd w kierunku północnym rozległa panorama pobliskich i dalszych okolic. Daleko na północy można dostrzec nad miejscowością Staw na stokach góry Czubatki Rezerwat przyrody (Obszar Natury 2000) Stawska Góra. Bliżej na wzniesieniu na północnym zachodzie widnieje pas drzew i krzewów osłaniający rędzinę na terenie zbocza przed erozja wodną (utworzony przez Katedrę Melioracji Rolnych byłej Wyższej Szkoły Rolniczej w Lublinie). Obok w części środkowej wzniesienia widać lasek, w którym znajdują się wyrobiska po pozyskiwanej kiedyś opoce. W tych wyrobiskach w czasie okupacji ukrywali się Żydzi, którym okoliczni mieszkańcy z narażeniem życia dostarczali żywności.

Pagór Janowski, do którego dotarliśmy, ciągnie się na przestrzeni około 8 km od amfiteatru w pobliżu ul. Podgórze w Chełmie do doliny rzeki Garki w pobliżu Henrysina. Jego kulminacja 269.8 m znajduje się w odległości około 1 km na zachód od wspomnianego amfiteatru. Wierzchowinę Pagóru stanowią gleby lekkie piaszczyste. Tuż pod ich powierzchnią znajduje się stosunkowo cienka warstwa skal osadowych, świadcząca, że niegdyś było tutaj dno morskie. Materiał skalny jest podobny do użytego niegdyś do budowy wież w Stołpiu i w Bieławinie.

Miejscowość Janów powstała w wyniku parcelacji po powstaniu styczniowym majątku Nowosiółki, który był własnością Juliana i Leona Niemirowskich. Kolonizacji dokonali Niemcy w 1871 r..z centralnej części ziem polskich m.in. z okolic Piotrkowa Trybunalskiego i Radomia. Akcji osiedleńczej przewodził Wilhelm Kamenz. Pod jego kierunkiem w latach następnych zostały również skolonizowane przez Niemców częściowo Nowosiółki a ponadto Henrysin, Józefin, Julianów i Adolfin. Pierwsza nazwa dzisiejszego Janowa Wilhelmwald nie przyjęła się. Ostateczna nazwa miejscowości wywodzi się od imienia syna Kamenza. Nazwy pozostałych kolonii niemieckich również wywodzą się od imion dzieci rodziny Kamenzów. Niemcy z Janowa i z pobliskich miejscowości zostali przesiedleni w 1940 r. do Rzeszy.

Idąc na wschód do skrzyżowania ulic w Janowie I docieramy do byłej świątyni ewangelicko-augsburskiej z pierwszych lat XX w., która obecnie pełni funkcję świetlicy o charakterze ośrodka multimedialnego przy filii biblioteki gminnej. Cieszą oczy zachowane jej ściany. Czerwień palonych cegieł świetnie kontrastuje z bielą cegieł wykonanych z opoki. O chrześcijańskim rodowodzie obiektu świadczą ceglane krzyże na wschodniej jego ścianie.

Na skrzyżowaniu skręcamy główną ulicą Janowa nieco na południe. Z wzniesienia oglądamy głęboką dolinę zwaną „Doliną słońca” ograniczoną od wschodu, południa i zachodu ścianami lasu. Niedawno miejsce zblokowanej w niej uprawy winnej latorośli zajęły stylowe domki budownictwa jednorodzinnego.

Wracamy do skrzyżowania ulic i kierujemy się na wschód w kierunku lasu. Po minięciu sportowego „orlika” wchodzimy na teren cmentarza ewangelicko-augsburskiego powstałego w latach 80. lub 90. XIX w. Teren cmentarza objął we władanie barwinek pospolity oraz zawilec gajowy. Do naszych czasów przetrwały na cmentarzu tylko nieliczne nagrobki wykonane z cementu lub żelaza. Jeden nagrobków jest otoczony bardzo już zniszczoną żelazną balustradą. Inskrypcja na nim pochodzi 1903 r. Ogólnie biorąc widać wielką dbałość o zachowanie na cmentarzu porządku i estetyki. Oglądając reszki po mogiłach byłych kolonistów ma się jednak wrażenie niezwłocznej potrzeby przeprowadzenia renowacji resztek zachowanych nagrobków.

Z cmentarza kierujemy się na wschód do pobliskiego lasu. W drzewostanie dominuje dąb bezszypułkowy, grab, sosna, klon, lipa, modrzewie i czereśnie. Niewielki udział stanowią inne gatunki. Podszyt lasu stanowią głownie leszczyna pospolita oraz trzmieliny zwyczajna i gruczołowata. Jest to grąd typu kontynentalnego W jego runie obserwujemy takie kwitnące gatunki jak kopytnik pospolity, przylaszczka pospolita, zawilec gajowy, miodunka ćma, fiolek leśny, przytulia wonna, kosmatka owłosiona, dąbrówka rozłogowa. Niedługo zakwitnie groszek wiosenny, gajowiec żółty, konwalijka dwulistna i inne gatunki.

W pobliżu obserwujemy enklawę lasu, w której drzewostanie występuje prawie wyłącznie dąb bezszypułkowy. Bardzo sporadycznie występuje w niej ponadto jedynie grab. Podszyt i runo leśne są podobne jak w pobliskim lesie grądowym. Jest to ciepłolubna dąbrowa. W runie tego siedliska przyrodniczego latem zakwitną również takie dla niego gatunki charakterystyczne jak dzwonek brzoskwiniolistny, dziurawiec skąpolistny, groszek czerniejący, naparstnica zwyczajna, miodownik melisowaty i lepnica zwisła.

Do szczególnie cennych gatunków roślin występujących w lesie w okolicy Janowa należą: obuwik pospolity, gnieźnik leśny, podkolany biały i zielonawy, buławnik wielkokwiatowy, kruszczyk szerokolistny, lilia złotogłów, miodownik melisowaty, naparstnica zwyczajna, groszek wschodniokarpacki. i wawrzynek wilczełyko.

Po kilkukilometrowej wędrówce lasem dochodzimy do szosy z Krasnegostawu do Chełma i wygodnym chodnikiem docieramy do przystanku autobusowego na osiedlu Zachód.

Tadeusz Suski, Barbara Iwańska