Na protest wyłącznie incognito

Uczniowie I LO w Chełmie, uczestniczący w Strajku Kobiet, dostali zakaz afiszowania przynależności do środowiska czarniecczyków.

We wtorek (27 października) wychowawcy wszystkich klas I Liceum Ogólnokształcącego w Chełmie poprosili uczniów, by po skończonej lekcji on-line pozostali na moment przed ekranami. Nauczyciele mieli im do przekazania ważną wiadomość – apel od dyrekcji szkoły, by ci, którzy zamierzają uczestniczyć w Strajku Kobiet, nie pokazywali, że są uczniami I LO i pod żadnym pozorem nie wkładali na protest bluz czarniecczyków z logo szkoły.

– Nie możemy im zabronić udziału, ale nie wiemy, kto jakie ma poglądy. Nie przeprowadzaliśmy żadnej ankiety – informuje Halina Smyk, dyrektor I LO.

Jak się dowiedzieliśmy, chodzi o to, że przecież nie wszyscy uczniowie muszą popierać postulaty protestujących, dlatego jednostki nie powinny wypowiadać się w imieniu całego I LO. Poza tym – co również przyznaje dyrektor – osobom, które uczestniczą w protestach w sprawie zakazu aborcji, mogą przyświecać różne cele. Jedni idą z zamiarem pokojowej demonstracji. Inni zaś mogą iść wyłącznie po to, by dopuścić się dewastacji mienia i wykrzykiwać wulgarne hasła i udział ucznia w takiej „akcji” negatywnie rzutuje na wizerunek szkoły. (pc)