Na razie trudno mówić o jakiejś normalności

Piłkarze-amatorzy wrócili na Orliki. Niestety, póki co z uwagi na obostrzenia związane z zachowaniem bezpieczeństwa, z rozgrywania spotkań muszą zrezygnować. Na boisku może bowiem przebywać równocześnie maksymalnie sześć osób plus trener.


– Lepsze to niż siedzenie w domu, ale daleko nam jeszcze do jakiejś tam normalności – przyznaje Zbigniew Furman, prezes Ogniska TKKF Omega. – Bezpieczeństwo jest jednak najważniejsze i musimy zastosować się do rygorów sanitarnych – dodaje.

Podczas samej gry w piłkę nie jest wymaganie noszenie maseczki, która w oczywisty sposób przeszkadzałaby w aktywności fizycznej. Zawodnicy jednak muszą zachowywać odpowiedni dystans od siebie, a to wyklucza choćby grę 1 na 1.

Omega od blisko 40 lat regularnie organizuje rozgrywki piłkarskie dla dzieci i młodzieży. Na początku maja lubelskie Ognisko TKKF miało zaprosić piłkarzy-amatorów już na 33. turniej z okazji uchwalenia Konstytucji 3-go Maja.

– Oczywiście nie zrezygnujemy z tych zawodów, podobnie jak z turnieju z okazji Święta Flagi, który miał odbyć się 2 maja już po raz dziewiąty. Jak tylko będzie możliwe, to rozegramy te turnieje – zapewnia prezes Zbigniew Furman. BAS