Na straży prawa

24 lipca policjanci w całej Polsce obchodzili swoje święto. Minęło 101 lat od powołania ich formacji. To kawał historii. Choć przez ten czas wiele się zmieniło, jedno pozostało bez zmian: to determinacja w ściganiu złoczyńców.


Święto to ważny dzień dla każdej jednostki. Okazja do awansów, gratulacji i spotkań. W Komendzie Miejskiej Policji w Lublinie, podczas uroczystości, wyższe stopnie otrzymało 346 funkcjonariuszy, w tym 38 przedterminowo. Dla każdego z nich to ogromne wyróżnienie, powód do domu i osobistej satysfakcji. Podczas tego samego spotkania odbyła się przysięga 10 nowych funkcjonariuszy. Dla nich przygoda z niebieskim mundurem właśnie się rozpoczęła.

– Tu nie ma nudy. Zadania są tak różnorodne, że każdy może połączyć pracę z własną pasją – przekonują policyjni weterani.

Dziś policja to ogromne przedsiębiorstwo. Lubelski garnizon liczy 3180 etatów. Skupia fachowców z różnych dziedzin. Na pierwszej linii frontu są oczywiście funkcjonariusze z prewencji, dzielnicowi, drogówka. To sztab liczący ponad 1000 ludzi. Osobna komórka to dochodzeniowy, którzy pojawiają się na każdym miejscu zbrodni, czy włamania. Są jak Sherlock Holmes. To oni analizują dowody, spisują zeznania, przesłuchują świadków, co także jest bardzo ważną czynnością. Odpowiednio postawione pytanie, może rozmontować nawet najbardziej przebiegłą linię obrony.  Detektywi tworzą wspólnie z prokuratorem materiał dowodowy, od którego potem zależy powodzenie sprawy w sądzie.

Policjanci kryminalni zajmują się rozpracowywaniem i poszukiwaniem przestępców. Często dokonują ich zatrzymań.

Jest też ekipa ludzi, którzy zamiast mundurów ubierają w pracy białe fartuchy. To eksperci kryminalistyczni. W lubelskim garnizonie jest ich ponad stu.  To właśnie oni bardzo często udowodniają, że nie ma zbrodni doskonałej.

– Widzieli niemal wszystko: tragiczne w skutkach wypadki drogowe i ich ofiary, pracowali na miejscach najpoważniejszych przestępstw. Brali udział w sekcjach zwłok i eksperymentach procesowych pozwalających odtworzyć szczegółowo przebieg zdarzenia – opowiada podinspektor Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Śladów pozostawianych na miejscu przestępstwa może być wiele. Rolą technika jest ich odnalezienie i zabezpieczenie. Odciski palców, ślady DNA, ale także klasyczne odciski podeszwy buta czy opon, nawet zapachu – to mogą być elementy przesądzające o winie czy niewinności oskarżonego.

– Dzięki dzisiejszym metodom laboratoryjnym, łatwiej jest udowodnić winę przestępcy, przedstawiając niezbite dowody, oparte na prawach nauki. Dlatego też policyjni eksperci mają do dyspozycji szereg najnowocześniejszych urządzeń – dodaje rzecznik lubelskiej policji.

Zupełnie nową komórką jest wydział zwalczający cyberprzestępczość. Informatycy mają dużą wiedzę, nowoczesny sprzęt, który pozwala wykryć przestępców, którzy dokonują oszustw, wyłudzeń pieniędzy, włamań i kradzieży wrażliwych danych. LL