Na taki mecz kibice czekali od lat

W 26. minucie na sektorze lubelskich szalikowców zapłonęły race i... rozpoczął się pokaz fajerwerków. Z powodu zadymienia boiska mecz został przerwany na kilkanaście minut

Motor Lublin nie zagra w ćwierćfinale Pucharu Polski. Będący ostatnio w sporym kryzysie mistrzowie Polski, piłkarze warszawskiej Legii okazali się lepsi w meczu 1/8 finału rozegranym w środowy wieczór na Arenie Lublin, wygrywając 2:1.


Jak wielki jest wśród kibiców w Lublinie głód dobrej piłki pokazało pucharowe spotkanie. Trybuny lubelskiego stadionu wypełniły się niemal do ostatniego miejsca, a spotkanie obejrzała rekordowa liczba sympatyków piłki, w nieco ponad pięcioletniej historii obiektu – aż 14 914.

Kibice nie zawiedli się i od początku mogli emocjonować się świetnym, piłkarskim widowiskiem i to głównie za sprawą gospodarzy, grających dwie klasy niżej niż zespół ze stolicy! Motorowcy od początku zagrali z wielkim serduchem, „gryźli” trawę i dość szybko dopięli swego. W 14. minucie Michał Fidziukiewicz, najlepszy strzelec II ligi, sprytnie obrócił się na szesnastym metrze i płaskim strzałem pokonał Artura Boruca. Motor szukał drugiej bramki i… szalikowcy odpalili na swojej trybunie pirotechnikę. Z powodu zadymienia arbiter wstrzymał mecz.

Kilkunastominutowa przerwa o wiele lepiej podziałała na gości, którzy w końcówce pierwszej części mieli okazję aby wyrównać, dwukrotnie próbował zza pola karnego Josue, szansę miał także Tomas Pekhart, któremu w ostatniej chwili piłkę spod nóg wybił jeden z obrońców.

Legia, która drugą część rozpoczęła w nieco odmienionym składzie (na murawie pojawili się Filip Mladenović oraz Mahir Emreli dając spory impuls w ofensywie) wyrównała w 56. minucie. Luquinhas poprowadził piłkę środkiem boiska i w cudowny sposób uderzył zza pola karnego.

Losy meczu rozstrzygnęły się kwadrans później. Tuż po zmianach, jakie dokonał trener Motoru Marek Saganowski – boisko opuścił strzelec gola M. Fidziukiewicz i niezwykle aktywny i waleczny Damian Sędzikowski –  Josue dograł piłkę z rzutu rożnego wprost na głowę wprowadzonego na boisko kilka minut wcześniej Szymona Włodarczyka, który wpakował ją do bramki. MAG

Motor Lublin – Legia Warszawa 1:2 (1:0)

Motor: Madejski – Wójcik, Błyszko, Cichocki, Moskwik – Sędzikowski (71 Rak), Kusiński, Kołbon (37 Vitinho), Swędrowski (83 Król), Ceglarz (83 Ryczkowski) – Fidziukiewicz (71 Firlej).

Legia: Boruc – Nawrocki, Wieteska, Hołownia (46 Mladenović), Ribeiro – Skibicki (89 Nawotka), Martins (46 Emreli), Slisz, Josué, Luquinhas (90 Kisiel) – Pekhart (64 Włodarczyk).

Bramki: 1:0 Fidziukiewicz 14, 1:1 Luquinhas 56, 1:2 Włodarczyk 73. Żółte kartki: Sędzikowski, Rak – Luquinhas, Mladenović. Sędziował: Kuźma (Białystok). Widzów: 14 914.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here