Najcieplejsza zima i… najdłuższe grzanie

Coraz bardziej lubimy ciepło! Takie wnioski można wysnuć, analizując dane, jakie odnośnie zakończonego sezonu grzewczego podało LPEC. W sezonie grzewczym 2019/2020 mieszkańcy Lublina z ciepła systemowego korzystali aż przez 243 dni czyli dwie trzecie roku, a średnia temperatura wyniosła +5,73 stopnia C. Dwa lata wcześniej sezon trwał tylko 220 dni, choć średnia temperatura była o ponad dwa stopnie niższa!

– To był zdecydowanie najcieplejszy sezon grzewczy w historii pomiarów Spółki, czyli od ponad 55 lat. LPEC w okresie od października do kwietnia dostarczył mieszkańcom Lublina 3,3 mln GJ ciepła czyli o prawie 8% mniej w porównaniu do poprzedniego okresu grzewczego – przyznaje Teresa Stępniak-Romanek, kierownik działu strategii i marketingu LPEC, zarazem rzecznik prasowy lubelskiej spółki.

Najzimniejszym miesiącem był styczeń ze średnią temperaturą +0,9 st. C, najzimniejszym dniem był 22 marca br. ze średniodobową temperaturą -3,0 st. C.

Tyle dni grzaliśmy

2016/2017 236
2017/2018 220
2019/2020 243

Sięgając pamięcią do minionych lat, najmroźniejszą zimę mieliśmy na przełomie lat 1995/96 gdy średnia temperatura za cały okres grzania wyniosła -2,49 st. C. Warto jednak przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno, bo 7 stycznia 2018 roku, w Lublinie o 6 rano zanotowano -21,6 st. C. W tym roku z kolei w styczniu i lutym ani razu dobowa średnia temperatura w Lublinie nie była ujemna! – Należy wspomnieć, że „sezon grzewczy” jest jedynie pojęciem umownym.

To odbiorcy decydują, kiedy ogrzewanie zostanie włączone lub wyłączone. Nie istnieje także konkretny termin rozpoczęcia lub zakończenia sezonu grzewczego. Jedynie dla własnych potrzeb analitycznych LPEC ustala go na podstawie informacji, kiedy większość odbiorców rozpoczyna lub kończy ogrzewanie swoich obiektów. W tym roku np. początek tak wyznaczonego sezonu przypadł na 19 września 2020 roku, a koniec na 18 maja 2020 roku – mówi Teresa Stępniak-Romanek i przypomina, że koniec okresu grzewczego to dobry moment na rozpoczęcie remontów w naszych mieszkaniach.

– Już teraz zachęcamy mieszkańców Lublina do ustawienia głowic termostatycznych na maksymalne nastawy (5 lub 8 w zależności od typu głowicy), co ułatwi i przyspieszy prace remontowe instalacji wewnętrznej centralnego ogrzewania w budynku lub w mieszkaniu. Pozwoli też uniknąć zapowietrzeń grzejników podczas ponownego napełniania wodą instalacji. Dzięki tej prostej czynności przedłużymy żywotność i bezawaryjne działanie zaworu wraz z głowicą termostatyczną na wiele lat. Korzystanie z pełni funkcji, jakie umożliwiają zawory termostatyczne, rozpoczniemy znowu jesienią, tuż po rozpoczęciu ogrzewania – kończy rzeczniczka LPEC SA. MG