Najedli się strachu

Aż dziw bierze, że nikomu nic się nie stało. Dwoje mieszkańców gminy Leśniowice rozbiło się skuterem w Bończy Kolonia w gminie Kraśniczyn.

Do zdarzenia, które później zakwalifikowano jako kolizja, doszło na drodze wojewódzkiej w Bończy Kolonia w sobotę, ok. 17.00. Nietypowym, bo zabudowanym skuterem marki piaggio, do którego zamontowano przyczepkę, jechało dwoje mieszkańców gminy Leśniowice. Pojazd prowadził 75-letni mężczyzna, z tyłu jechała 71-letnia kobieta. – W pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad skuterem i wpadł do przydrożnego rowu – opowiada Jolanta Babicz z krasnostawskiej policji.

Na miejscu pojawiła się kareta pogotowia, w akcji ratunkowej pomagali też strażacy z OSP w Kraśniczynie. Na szczęście okazało się, że nikomu nic się nie stało. 75-latek był trzeźwy. Przyczyną kolizji była najprawdopodobniej nadmierna prędkość, nieodpowiednia do warunków panujących na drodze. Tego dnia w gminie Kraśniczyn cały czas padało. (kg)