Najpierw skazani, teraz uniewinnieni

Rodziny zamordowanych licealistów na sprawiedliwość czekają już 16 lat. Wygląda na to, że jeszcze długo nie zaznają spokoju. Sąd Okręgowy w Lublinie podczas czwartego procesu, uniewinnił wszystkich oskarżonych.
Tragedia w chełmskim barze „Miś” wstrząsnęła całą Polską. Na miejscu zginęli 20-letni Adam i o rok starszy Artur, którzy świętowali właśnie zdaną maturę. Obu zabiła jednej kula wystrzelona z broni samodziałowej. Pierwszy z młodzieńców siedział tyłem do okna. Został trafiony w plecy. Pocisk przeszył go na wylot i trafił w kolegę siedzącego naprzeciwko.
Snajper zaczaił się przed lokalem. Jego celem był szef agencji towarzyskiej. Zabójca jednak pomylił się i zabił dwóch niewinnych młodzieńców. Zleceniodawcami mieli być Krzysztof B. i Janusz N. Obaj mieli własny gang, działający w Lublinie, Łęcznej i Chełmie. Chcieli pozbyć się niewygodnego konkurenta, o co prosił ich chełmski rezydent gangu Janusz W. Zdaniem śledczych decyzję o zamachu na Ireneusza K., ps. Gibas przestępcy podjęli podczas wspólnych spotkań w Lublinie i Chełmie. Bez problemu znaleźli wykonawcę zlecenia, Wojciecha W.

Cała czwórka po raz czwarty stanęła przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Wcześniej oskarżeni byli uniewinniani, potem skazani, a teraz znów sąd darował im wolność. Sędziowie teraz zaznaczają, że materiał jest poszlakowy, a z powodu błędów popełnionych w śledztwie nie ma 100-procentowej pewności, że sprawcy popełnili zbrodnię. Uniewinniające wyroki były jednak konsekwentnie zaskarżane przez prokuraturę. Tym razem śledczy też zapowiadają złożenie apelacji. Będą walczyć o to, aby mordercy jednak ponieśli karę.
Rodziny ofiar są wyczerpane procesami. Cztery lata temu, kiedy zapadł skazujący wyrok, ojcowie ofiar żalili się, że tracą nadzieję, że sprawa w ogóle zostanie wyjaśniona. Ostatnie rozstrzygnięcie sądu z pewnością ich teraz załamało. LL