Nastolatka oszukała aptekę, by dostać lek na raka

16-latka okazała się oszustką. Przyszła do apteki zrealizować sfałszowaną receptę na lek, na raka, warty prawie 3 tys. zł. Co ją do tego skłoniło? Wyjaśnia policyjne dochodzenie.
nastolatka-copyDziewczyna 9 września odwiedziła aptekę przy ul. Obywatelskiej w Lublinie i tam zrealizowała receptę. Aby dostać lek zapłaciła za niego 300 zł. Resztę kosztów pokrył NFZ.
Po pewnym czasie, w wyniku kontroli, okazało się, że recepta jest sprytnie podrobiona. Została zmontowana z dwóch różnych dokumentów. Wymieniony na niej lekarz rzeczywiście istnieje, także nazwisko pacjentki było prawdziwe. Do tego kobieta faktycznie choruje na raka, ale zażywała inne leki. Kiedy dotarli do niej policjanci, nie miała pojęcia, kto wykorzystał jej dane.
Mundurowi rozpoczęli poszukiwania oszustki. W zeszłym tygodniu zostało opublikowane zdjęcie z monitoringu. Efekt był natychmiastowy, bo dziewczyna z fotografii sama się zgłosiła. Okazało się, że ma 16 lat. Stróże prawa sprawdzają teraz, czy działała sama, czy tylko wykonywała czyjeś zlecenie. LL