Nauczyciele na niepełnych etatach

Niewiele wypowiedzeń, sporo natomiast ograniczeń etatów. W chełmskich placówkach oświatowych rozpoczął się gorący okres związany z organizacją nowego roku szkolnego. To, ile godzin będą mieli nauczyciele, zależy od naborów do klas pierwszych.

Dyrektorzy chełmskich szkół szykują organizację roku szkolnego 2018/2019. Do końca kwietnia urzędnicy muszą ją zatwierdzić. Wcześniej opinię, zgodnie z nowymi przepisami, mają wydać związki zawodowe oraz kuratorium oświaty.
– Właśnie z tego powodu w tym roku dyrektorzy wcześniej musieli przygotować się do organizacji nowego roku szkolnego. W razie uwag zgłaszanych przez kuratorium muszą mieć czas na dokonanie poprawek – wyjaśnia Augustyn Okoński, dyrektor Wydziału Oświaty. – Cieszy fakt, że nie ma aż tylu wypowiedzeń, co w latach ubiegłych. Mam na myśli nauczycieli zatrudnionych przez mianowanie na czas nieokreślony. Kilka osób natomiast planuje przejść na emeryturę.
Dyrektorzy, by nie zwalniać nauczycieli, zaplanowali natomiast ograniczenia etatów. – Jest tego sporo, ale dzięki temu nie ma wielu wypowiedzeń – podkreśla A. Okoński. – Tak naprawdę dopiero po zakończeniu naborów do klas pierwszych okaże się, którzy nauczyciele w nowym roku szkolnym będą pracować na niepełnych etatach. Musimy też pamiętać, że w kilku szkołach w czerwcu odbędą się dyrektorskie konkursy. Dyrektorzy musieli zatem uwzględnić siebie w organizacji roku szkolnego i zgodnie z przepisami, zapewnić sobie cały etat. Jeśli wygrają konkursy, godziny te będą mogli rozdysponować na innych nauczycieli.
Najwięcej ograniczeń etatów jest w II LO. Ponad 20 nauczycieli otrzymało propozycję zmiany warunków pracy. – W szkole jest zatrudnionych ośmiu anglistów i nie ma tak, że wszyscy dostaną całe etaty. Najważniejsze, że nikt z osób zatrudnionych przez mianowanie nie straci pracy. II LO ma zgodę na utworzenie pięciu nowych oddziałów. Jeśli będą chętni, zgodzimy się na jeszcze jeden. Wtedy część nauczycieli dostanie dodatkowe godziny – wyjaśnia Okoński.
Ograniczenia etatów są też w I LO. – Jest ich jednak zdecydowanie mniej niż w II LO – mówi dyrektor Wydziału Oświaty. – „Czarniecki” zgodnie z ustaleniami może utworzyć sześć klas pierwszych. W przypadku dużego zainteresowania tą szkołą ze strony absolwentów gimnazjów, na pewno wyrazimy zgodę na uruchomienie jeszcze jednego oddziału. A to zawsze dodatkowe godziny dla nauczycieli, którzy nie mają pełnego etatu. Co też istotne, jedna z dwóch germanistek całkowicie przechodzi do Szkoły Podstawowej nr 5. Dzięki temu druga z nauczycielek niemieckiego będzie mieć 18 godzin – dodaje Okoński.
Największy problem urzędnicy będą mieli z zapewnieniem pracy nauczycielom pracującym w Gimnazjum Publicznym nr 2, które za rok przestanie funkcjonować. – W nowym roku szkolnym będą tam tylko dwa oddziały – tłumaczy dyrektor Okoński. – Tylko troje nauczycieli z dyrektorem włącznie ma zagwarantowany pełny etat. Pozostali będą musieli uzupełniać etaty w innych szkołach. Dodatkowych godzin w innych placówkach będą potrzebować też nauczyciele zatrudnieni w SP nr 11.(s)