Nauka kosztuje… podatników

Prawie 13 tys. zł, czyli ok. 2,5 tys. zł na głowę kosztował dwudniowy wyjazd starostów i trójki radnych powiatowych do Zakopanego na VII Forum Odpowiedzialności Kierowników Jednostek Sektora Finansów Publicznych. Biorąc pod uwagę błędy przy przetargach i sprzeczne z przepisami finansowanie inwestycji, szkolenie można uznać za jak najbardziej zasadne. Co prawda można było wybrać znacznie tańszą opcję on-line, ale w pięknych okolicznościach Tatr wiedza na pewno lepiej wchodzi do głowy.

O tym, że starostowie i ktoś z rady powiatu wybierają się w grudniu do Zakopanego, plotkowano już przed podróżą. Niektórzy zastanawiali się, czy starosta przyzna się do wyjazdu podczas sesji w ramach sprawozdania ze swojej działalności. Zdawkowo wspomniał o tym, że w dniach 5-7 grudnia odbyło się VII Forum Odpowiedzialności Kierowników Jednostek Sektora Finansów Publicznych. Nie powiedział, że zorganizowane było w Zakopanem.

O szczegóły zapytał w interpelacji radny Jarosław Wójcicki. Chciał wiedzieć, kto pojechał i ile kosztował wyjazd. Na odpowiedź czekał dwa tygodnie. A wynika z niej, że do Zakopanego pojechali starosta i wicestarosta oraz trójka radnych – Andrzej Derlak, Andrzej Zając, Damian Wierak. Pobyt członków zarządu kosztował 4560 zł, a radnych 7540 zł. Do tego doszły koszty podróży służbowej całej piątki, tj. 705,42 zł. Wychodzi po prawie 2600 zł na głowę. Gdy odpowiedź na interpelację pojawiła się na stronie internetowej starostwa i każdy mógł do niej sięgnąć, od razu zaczęły się komentarze.

– Piękny pokaz oszczędności i gospodarności. Powiat wydaje pieniądze na wyjazd starostów i radnych, a urzędnikom każe się wyłączać światła i przykręcać kaloryfery, bo jest „trudna sytuacja gospodarcza” – mówili.

A inni żartowali, że może starostwo przeznaczyło na wyjazd zaplanowane w bieżącym roku oszczędności na likwidacji zbędnych komisji w radzie powiatu. Rocznie w budżecie ma zostać dzięki temu około 15 tys. zł. – Kłócili się o likwidację tych komisji i przekonywali, że to dla oszczędności, a tu, proszę, prawie tyle wydali na wypad do Zakopanego – mówili.

– Nie mam nic przeciwko uczestniczeniu starosty i wicestarosty w takim Forum, ale nie rozumiem, dlaczego pojechali tam radni. Może to jakaś nagroda za podnoszenie ręki przy głosowaniach? – dziwi się radny Wójcicki.

Konferencja skierowana była faktycznie raczej do kierowników jednostek samorządowych. Omawiano tam zagadnienia dotyczące odpowiedzialności kierowników, m.in. z zakresu zamówień publicznych, rachunkowości czy kontroli finansowej. Po ostatnich wpadkach w powiecie, m.in. przy skutecznie zaskarżonym przetargu czy niekonsultowanym z radą powiatu i podważanym przez RIO wydatku na remont drogi przy spółdzielni mieszkaniowej w Wierzbicy, szkolenie jak najbardziej staroście się przyda. Mogło być jednak taniej, bo była dostępna dużo tańsza opcja on-line – po ok. 900 zł za osobę. Ale co to za atrakcja siedzieć przed monitorem? (bf)