Nawracanie na deptaku

Chełmska Wspólnota Drogi Neokatechumenalnej do końca maja prowadzi „misję ewangelizacyjną” na chełmskim deptaku. Jak się okazuje, modlitwy przy ogródkach piwnych nie wszystkim pasują.

Akcja ma być odpowiedzią na wezwanie papieża Franciszka do wyjścia z murów kościoła i ruszenia na peryferia, aby szukać zagubionych owiec, które – żyjąc w nieszczęściu i zatraceniu – oddaliły się od Boga. Od kilku lat w okresie wielkanocnym wspólnoty neokatechumenalne gromadzą się na placach miast, by wspólnie dzielić się radością ze zmartwychwstania Chrystusa. W Chełmie grupa modlących się na miejskim deptaku w majowe niedziele wywołała niemałe poruszenie.
– Sąsiedztwo ogródków piwnych nie wydaje się najlepszym miejscem na modlitwę czy głoszenie kazań. To zupełnie ze sobą nie licuje a do tego jest krępujące dla gości ogródków, ale chyba również uczestników tych zgromadzeń – komentuje jeden z naszych czytelników. – Kto wymyślił, by spotkania religijne odbywać w takich miejscach i kto wydał na to zgodę? – pyta.
Zgodnie z ustawą Prawo o zgromadzeniach, na każde zgromadzenia potrzebna jest zgoda samorządu, a o fakcie musi też wiedzieć policja, straż i stacja ratownictwa. Z jednym wyjątkiem – przepisy te nie dotyczą zgromadzeń odbywanych w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych. (pc)