Nękania i szykanowania badać nie będą

Prokuratura Rejonowa w Parczewie odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie pomówienia wójt gminy Hanna o nękanie, szykanowanie czy znieważanie niektórych radnych. Decyzję śledczy argumentują brakiem ważnego interesu społecznego.

Wszystko zaczęło się 17 lutego, kiedy to na sesję rady gminy przyszła wójt oraz liczni mieszkańcy. Radni, którzy wnioskowali o zwołanie posiedzenia, nie stawili się, obecna była jedynie przewodnicząca rady Danuta Kononiuk, która przeczytała wniosek o odwołanie obrad, uzasadniając decyzję tym, że radni czują się zastraszani, szykanowani, nękani i znieważani. Prześladować ich – według przewodniczącej – mieli: wójt Grażyna Kowalik, miejscowy proboszcz i rada parafialna. Wójt takimi zarzutami poczuła się urażona i o zbadanie rzekomego zastraszania czy znieważania przez nią radnych poprosiła Prokuraturę Rejonową w Parczewie. A ta, po trwającym kilka tygodni dochodzeniu, odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie, kierując się brakiem ważnego interesu społecznego. (bm)