(Nie) dołożyli policjantom

Gminy Żmudź, Leśniowice i Białopole przystały na prośbę policjantów i bez szemrania dołożyły się na meble do żmudzkiego komisariatu. Tylko Wojsławice wolą mieć posterunek u siebie.

Pod koniec ubiegłego roku wyremontowano budynek komisariatu w Żmudzi. Inwestycja kosztowała Komendę Wojewódzką Policji w Lublinie 827 tys. zł, z czego 160 tys. zł to dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie. Inwestycja KWP nie obejmowała zakupu mebli do żmudzkiego komisariatu. Policjanci i interesanci korzystają ze starych i sfatygowanych. O finansowe wsparcie na wymianę rozlatujących krzeseł i biurek policjanci zwrócili się do samorządowców z gmin, obsługiwanych przez komisariat: Żmudzi, Wojsławic, Leśniowic i Białopola. Koszt potrzebnego wyposażenia oszacowano na 40 000 zł. Policjanci gotowi są wyłożyć na to 20 000 zł. Na brakującą połowę miały złożyć się cztery samorządy. Komisariat mieści się w Żmudzi i dlatego gospodarze gmin uznali, że to żmudzki urząd powinien zapłacić najwięcej – 10 tys. zł. Ani Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź, ani tamtejsi radni nie mieli wątpliwości, że to ważny cel i pieniądze bez większych dyskusji przekazali. Pozostałe trzy gminy miały dołożyć do mebli w komisariacie po 3 000 zł. Przystały na to gminy Leśniowice i Białopole. W Wojsławicach mają inne plany.
– Nic mi nie wiadomo, abyśmy mieli dokładać pieniądze do mebli w komisariacie w Żmudzi i prawdę mówiąc obecnie nie bardzo jest to w naszym interesie – mówi Wiesław Ciołek, sekretarz gminy Wojsławice. – Złożyliśmy wniosek o przywrócenie posterunku w Wojsławicach. Uważamy, że jest taka potrzeba. W tym tygodniu komisja, w skład której wchodzili policjanci oglądała budynki, gdzie mógłby mieścić się posterunek. Chodzi o budynek byłej apteki oraz dawną siedzibę urzędu gminy. Zobaczymy, jaka będzie decyzja mundurowych. Budynek, w którym poprzednio mieścił się posterunek w Wojsławicach nie wchodzi w rachubę, bo jest już w prywatnych rękach.
Sekretarz Ciołek przypomina, że gdy ostatnio samorząd przekazał środki na sprzęt dla policjantów, to kilka tygodni później posterunek policji w Wojsławicach zamknięto.
Henryk Maruszewski, wójt gminy Białopole, nie ma wątpliwości, że do mebli w żmudzkim komisariacie powinna dołożyć się każda gmina, której bezpieczeństwa strzegą tamtejsi policjanci. Tym bardziej, że jak mówi, 3000 zł to nie jest aż tak duża kwota. Nawet, jeśli zgoda na otwarcie posterunku w Wojsławicach będzie to formalności trochę czasu potrwają.
– My zabezpieczyliśmy w budżecie pieniądze na meble do żmudzkiego komisariatu – mówi wójt Maruszewski. – Białopole było pierwszą gminą, która straciła posterunek, ale przyzwyczailiśmy się do tej sytuacji i wcale nie narzekamy. Nie zauważyliśmy, aby było mniej bezpiecznie. Komisariat w Żmudzi mieści się blisko. Jesteśmy zadowoleni z działań policji. (mo)