Nie oddadzą chmielnika pod społeczne bloki

Nie ma żadnych szans na to, by władze powiatu krasnostawskiego zgodziły się sprzedać miastu choćby skrawek gruntów chmielnika pod zabudowę wielorodzinną. Starosta Andrzej Leńczuk po raz kolejny przyznał, że w jego opinii najlepszym terenem pod budowę bloków jest działka po dawnej bazie PKS, położona między ulicami Jana Pawła II, Kościuszki i Szkolną.

Kilka tygodni temu mieszkańcy ul. Granicznej w Krasnymstawie zaprotestowali przeciwko budowie bloków w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej. Budynki mają powstać na działce położonej w bardzo bliskim sąsiedztwie domków jednorodzinnych. Mieszkańcy uważają, że budowa bloków pogorszy im komfort życia, wywoła dodatkowy hałas i spowoduje, że ich nieruchomości stracą na wartości. Niektórzy podkreślają również, że kilkukondygnacyjne budynki zasłonią im dostęp do słońca, a w ostatnim czasie wielu z nich zdecydowało się na montaż fotowoltaiki i solarów.

Na spotkaniu z burmistrzem Robertem Kościukiem oraz miejskimi radnymi z tego terenu deklarowali, że są w stanie doprowadzić do rozmów ze starostą krasnostawskim Andrzejem Leńczukiem i przekonać go do sprzedaży części gruntów chmielnika. To tam, w pierwszej fazie, miasto planowało budowę bloków w ramach SIM, ale zarówno zarząd jak i rada powiatu nie wyraziły zgodę na sprzedaż tychże terenów. W zamian zaproponowały miastu działkę przy ul. Granicznej, za osiedlem domów jednorodzinnych, w bliskim sąsiedztwie z drogą krajową nr 17.

Okazuje się jednak, że starosta Andrzej Leńczuk nie zamierza zmieniać zdania w kwestii ewentualnej sprzedaży gruntów chmielnika. Dla włodarza powiatu nie ma tematu. Jakiekolwiek spotkania i rozmowy w tej sprawie z mieszkańcami nie przyniosą żadnego rezultatu. Przynajmniej do czasu, kiedy Leńczuk będzie sprawował urząd starosty.

– Przypomnę, że działkę o pow. 1,54 ha przy ul. Granicznej rada powiatu w Krasnymstawie sprzedała miastu w trybie bezprzetargowym, na wniosek burmistrza, celem realizacji inwestycji w zakresie budownictwa mieszkaniowego w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej, za kwotę 750 tys. zł. z bonifikatą wynoszącą 464 tys. zł – mówi starosta.

Leńczuk zapomina jednak dodać, że burmistrz Kościuk nie miał innego wyjścia i musiał przyjąć ofertę powiatu w sprawie sprzedaży działki przy Granicznej. Do złożenia wniosku został niejako zmuszony, skoro rada powiatu za żadne skarby świata nie chciała odsprzedać miastu 2 ha gruntów chmielnika.

– Z tego co wiem, miasto dokonało zmiany planu zagospodarowania przestrzennego w obrębie działki przy Granicznej, by nieruchomość przeznaczyć pod budowę bloków w ramach SIM. O proteście związanym z planami miasta, dowiedziałem się od samych mieszkańców ul. Granicznej, z którymi rozmawiałem, informując, że kwestie dysponowania nieruchomością po jej nabyciu od powiatu, pozostają w gestii miasta Krasnystaw, jak również, że decyzje w sprawie zbycia mienia powiatu, podejmuje każdorazowo rada powiatu – informuje Leńczuk.

Starosta dodaje, że prywatnie uważa, co też niejednokrotnie mówił, że najlepszym miejscem do lokalizacji inwestycji mieszkaniowej w ramach SIM jest teren po tzw. bazie PKS-u u zbiegu ulic Jana Pawła II, Kościuszki i Szkolnej. (d)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Najnowsze Wydanie
2026-11-02 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę