Nie postarali się o pieniądze na drogi?

Gminy Rudnik, Izbica i Żółkiewka w ogóle nie zabiegały o dotację w ramach ostatnio ogłoszonej listy inwestycji dofinansowywanych z Funduszu Dróg Samorządowych. – Czyżby ich wójtowie nie potrafili wykorzystać swych politycznych koneksji? – zastanawia się jeden z mieszkańców powiatu.

Tydzień temu ogłosiliśmy, które samorządy postarały się o dofinansowanie w ramach kolejnej edycji Funduszu Dróg Samorządowych. Popisała się np. gmina Fajsławice, która otrzyma dotację na aż dwie drogi: 700-metrowy odcinek w Woli Idzikowskiej (gmina na to zadanie dostała 281 tys. zł, dołożyć musi 187 tys. zł), a także drogę w Marysinie (nowa nawierzchnia pojawi się na odcinku o długości prawie 1 200 metrów, dotacja wynosi 411 tys. zł, udział własny 274 tys. zł).

Na pochwałę zasługuje też gmina Krasnystaw, która złożyła wniosek na przebudowę prawie 900 metrów drogi w Krupem. Do inwestycji dołoży 596 tys. zł (wsparcie z FDS to 894 tys. zł). Drogę w Borowicy zamierza przebudować gmina Łopiennik Górny. Na kapitalny remont ponad 1,3-kilometrowego odcinka dostała dotację w kwocie 579 tys. zł, udział własny to 386 tys. zł. I na tym koniec. Pieniędzy z tej edycji FDS nie otrzymają ani Izbica, ani Rudnik, ani Żółkiewka, Kraśniczyn, czy Siennica Różana.

Mieszkaniec powiatu, mocno zainteresowany lokalną polityką, zwraca uwagę na fakt, że o ile trudno się dziwić, że o pieniądze nie powalczył Leszek Proskura, wójt Siennicy Różanej od lat związany jest z PSL, czy Monika Grzesiuk, wójt Kraśniczyna mająca lewicowe korzenie, o tyle dziwi fakt, że dotacji nie otrzymały Rudnik, Żółkiewka i Izbica. – Paweł Kucharczyk, wójt Rudnika, to przecież kandydat rządzącego w województwie PiS.

Wójt Izbicy Jerzy Lewczuk też kojarzony jest z PiS, często chwali się znajomością z posłem tej partii Sławomirem Zawiślakiem. Nawet Jacek Lis, kiedyś kojarzony z PSL, dziś – zmuszony sytuacją w radzie gminy – przychylniejszym okiem patrzy na PiS. Czemu więc ci wójtowie nie wykorzystali swoich koneksji i nie powalczyli o dotacje na drogi – dziwi się nasz rozmówca.

Dominika Kostek-Portka z urzędu gminy w Rudniku tłumaczy, że jej gmina nie starała się o środki z FDS, bo ją po prostu nie było na to stać. – Gmina Rudnik nie wnioskowała o dotację z FDS na rok 2020, gdyż na bieżący rok zaplanowane zostały inne inwestycje – mówi. I wylicza inwestycje na drogach powiatowych realizowane wspólnie z powiatem przy podziale kosztów na dwie równe części: droga w Rudniku oraz droga Płonka-Bzowiec. – Na te cele zabezpieczyliśmy kwotę 600 tys. zł – podkreśla Kostek-Portka.

Rudnik wyłożył też pieniądze na drogi gminne (droga w Mościskach), czy drogę do kompleksu leśnego w Romanówku (wspólnie z Lasami Państwowymi). – Ponadto na rok 2020 zostały zaplanowane dodatkowo do realizacji inne zadania, na które zabezpieczyliśmy w budżecie środki: 194 tys. zł na zakup sprzętu komunalnego, ciągnik, przyczepa, kosiarka do poboczy, pług do odśnieżania, posypywarka do piasku, oraz 200 tys. zł jako dotacja dla OSP Rudnik do zakupu średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego – wylicza.

Marcin Zając, sekretarz gminy Żółkiewka, podkreśla, że w styczniu tego roku gmina zakończyła inwestycję z Funduszu Dróg Samorządowych na drodze gminnej w miejscowości Rożki Kolonia. – Wyremontowany został odcinek 1,23 km o wartości inwestycji ponad 943 tys. zł. W tym roku na FDS w budżecie zabezpieczyliśmy kwotę ponad 1,2 mln zł na pomoc powiatowi Krasnystaw na realizację inwestycji z FDS na przebudowę drogi powiatowej Żółkiewka-Bzowiec na odcinku ponad 4 km wraz z remontem drogi w miejscowości

Chłaniów. Wniosek będzie składany przy na naborze sierpniowym, ponieważ dokumentacja jest w trakcie przygotowywania. Jednocześnie w tym roku realizujemy największą inwestycję w historii gminy, czyli Lokalny Program Rewitalizacji, której koszt całkowity to ponad 7,3 mln zł.

W ramach tego projektu realizowane są dwa zadania inwestycyjne: przebudowany zostanie parking przy drodze wojewódzkiej wraz z budową ścieżki koło zalewu wraz z miejscem rekreacji oraz gruntowna przebudowa Ośrodka Kultury wraz z zagospodarowaniem terenu. Po dokonanym odbiorze częściowym dokonaliśmy już płatności w kwocie ponad pół miliona zł. Roboty budowlane przebiegają zgodnie z zatwierdzonym harmonogramem – tłumaczy Zając.

W gminie Izbica nie ukrywają, że mała aktywność w walce o środku z FDS wynika z trudnej sytuacji finansowej samorządu. – Z uwagi na trudną sytuację finansową gminy oraz podpisane umowy na dofinansowanie inwestycji ze środków europejskich zaplanowanych do realizacji w 2020 roku, tj. budowa Centrum Kultury w Izbicy, budowa kanalizacji i wodociągu w Izbicy oraz przebudowa świetlicy wiejskiej w Kryniczkach spowodowały, iż w tegorocznym budżecie nie mogliśmy sobie pozwolić na realizację dodatkowych inwestycji finansowanych przez FDS przy realizacji, których udział finansowy gminy jest znaczący – mówi Anna Chachaj, sekretarz gminy Izbica. (kg)