Nie widzę przeszkód…

Dom Słów przy ul. Żmigród w ubiegły czwartek, 2 marca wypełnił się po brzegi publicznością, która chciała spotkać się z Maciejem Białkiem, niewidomym nauczycielem. Przypomnijmy: stał się on pierwowzorem bohatera filmu „Carte Blanche”.
Maciej Białek jest od 18 lat nauczycielem historii w VIII Liceum Ogólnokształcącym. Nie widzi od 12 lat, ale nauczył się poruszać się po szkole. Jest pedagogiem docenianym przez młodzież i współpracowników. W 2015 roku, jego historia obiegła cały kraj. W filmie pt. „Carte Blanche” w reżyserii Jacka Lusińskiego w rolę nauczyciela wcielił się Andrzej Chyra. Sam film kręcony był m.in. w XXI LO im. św. Stanisława Kostki – „biskupiaku”.
Profesor Białek opowiadał o sobie z dużym dystansem i poczuciem humoru. Padło wiele pytań na temat, jak sobie radzi w codziennym życiu. – Nie mam czasu na bycie niewidomym i nie widzę żadnych przeszkód – mówił gość. Szczególnie ciepło wyrażał się na temat miasta – Lublin to przede wszystkim dla mnie, znajomi, przyjaciele, moi uczniowie – podkreślał.
Na spotkaniu pojawili się też absolwenci VIII LO, którzy byli uczniami niewidomego historyka. Z przyjemnością przypomnieli kilka sytuacji z lat szkolnych i lekcji z ulubionym nauczycielem. Padły także pytania odnośnie filmu „Carte Blanche”, który zrobił furorę zarówno w Polsce, jak i też za granicą. Polska produkcja została nagrodzona „Grand Prix” na festiwalu filmowym w Szanghaju. Opowiadając o Andrzeju Chyrze jako odtwórcy głównej roli w filmie Maciej Białek stwierdził, że „To jest inteligentny, wrażliwy człowiek. Nie rozmawialiśmy o tym, jak Andrzej ma grać, bo to on jest w tym specjalistą. Rozmawialiśmy o tym, co się czuje, jak jest się niepełnosprawnym”.

Całe spotkanie było przeplatane urywkami filmu „Carte Blanche”. Wszystkie niejasności na jego temat zostały rozwiane. Sala była pełna ludzi w różnym wieku, słuchających z zaciekawieniem. Padły także pytania czy Maciej Białek ma kontakt z osobami niewidomymi. Gość po chwili zastanowienia stwierdził, że owszem, ale nie spędza z nimi całego swojego czasu. Woli żyć jak każdy inny w pełni zdrowy człowiek. Chętnie podzielił się historią o swoim zmarłym już przyjacielu, który pomimo utraty wzroku nie zrezygnował z dotychczasowego życia. Chodził po górach, pracował, uczył się. Na zakończenie spotkania gość stwierdził, że nie ma żadnych barier. Na początku ukrywał swoją niepełnosprawność, ale z czasem przyzwyczaił się do niej i nauczył się z nią funkcjonować. Podkreślił także ważną rolę swojej żony i przyjaciół, którzy go zawsze wspierali. Spotkanie zakończyło się burzą oklasków. Każdy kto chciał, mógł jeszcze porozmawiać chwilę z panem Maciejem.
Spotkanie zorganizował Dom Słów w ramach programu „Inny Lublin”, a prowadziła je Agnieszka Krawiec z Radia Lublin
Joanna Niećko