Nie zarabiają, tylko kalkulują?

Dlaczego mamy płacić więcej za śmieci, skoro gmina ma tańszą firmę do ich wywozu? – pyta mieszkaniec gminy Rejowiec. W czerwcu radni rzeczywiście uchwalili podwyżkę. Ale wójt mówi, że podatki to ostatnia rzecz, na którą powinni narzekać mieszkańcy. Dlaczego?

– Niedawno wójt wybrał niby tańszą firmę do wywozu śmieci, a musimy więcej za nie płacić – poskarżył się nam mieszkaniec Rejowca. – To chyba coś jest nie tak. Może gmina chce na nas zarabiać?
Nasz rozmówca żali się, że za pięcioosobową rodzinę płacił do tej pory 29 zł a po podwyżce już 35 zł.
Rzeczywiście w gminie zmieniła się firma do wywozu odpadów, bo skończyła się umowa. Od lipca śmieci wywozi z Rejowca firma spod Kraśnika, która zaoferowała najniższą cenę w przetargu.
– Jednocześnie rada uchwaliła nowe stawki, podnosząc opłatę o około 50 groszy – przyznaje Tadeusz Górski, wójt Rejowca. Ale mówi, że podatki to w Rejowcu ostatnia rzecz, na którą mieszkańcy powinni narzekać.
– W porównaniu do sąsiednich gmin stawka po podwyżce i tak nie jest wysoka – mówi.
Od sierpnia rodzina 4-osobowa ma płacić 7 zł od osoby (wcześniej było to 6,5 zł). Inne stawki obowiązują członków rodzin wielodzietnych. Za piątego i szóstego domownika rodzina zapłaci po
4 zł (a płaciła 3 zł), za siódmego i ósmego trzy zł (wcześniej było 2 zł) a za każdego kolejnego domownika 2 zł (a do tej pory była to złotówka). Górski przypomina, że od czterech lat nie podnoszono innych podatków. – I w tym roku nie zamierzamy tego robić – mówi i przypomina, że mieszkańcy gminy od lat, jako jedyni w regionie, zwolnieni są z podatku od nieruchomości za domy.
– Nie zamierzamy i nie możemy zarabiać na wywozie śmieci – mówi wójt. – Ustawodawca tak sformułował przepisy, że nie możemy ani zarabiać, ani dokładać do tego. Musimy kalkulować koszty, żeby wychodzić na zero. (bf)